,,Fiński żaglowiec, usiłujący przełamać blokadę morską Izraela wobec Strefy Gazy, zatrzymany przez okręty izraelskie.
Statek „Estelle" został otoczony na wodach międzynarodowych przez pięć lub sześć okrętów izraelskich. Na pokład "Estelle" weszli izraelscy marynarze, którzy skierowali statek do portu Aszdod.
Na pokładzie fińskiego żaglowca znajdowali się m.in. parlamentarzyści z Norwegii, Szwecji, Grecji, Hiszpanii oraz były poseł parlamentu kanadyjskiego. Statek wiózł pomoc humanitarną dla mieszkańców Strefy Gazy, w tym leki i ładunek cementu.
W Aszdod pasażerowie zostaną przekazani policji, a następnie urzędnikom imigracyjnym.
(...)''
Źródło: www.rp.pl/artykul/11,944420-Izrael-blokuje-pomoc-dla-Gazy.html
I mój komentarz. To nie pierwszy, ani nie drugi taki incydent. Tych podróżnych powyżej czeka męczące i nieprzyjemne traktowanie ze strony służb izraelskich, ale ,,przynajmniej'' nie zostali rozstrzelani jak załoga tureckiego statku z podobną misją sprzed 2 lat. Jednym słowem: Żydzi starają się zrobić Palestyńczykom ściśle zamknięte getto. Tel-Awiw utrudnia rozwój gospodarki i dostęp do podstawowych artykułów; a co jakiś czas także bombarduje Strefę Gazy. Obszar ten ma jedynie 360 km kw.; a zostali na nią zepchnięci Palestyńczycy z dzisiejszego południowego, południowo-zachodniego Izraela i tym samym liczba ludności wynosi 1,7 miliona mieszkańców. A więc liczba ludności tyle samo co ma Warszawa jest ściśnięta na powierzchni znacznie mniejszej od Warszawy (W-wa ma 517 km kw.).



Komentarze
Pokaż komentarze (7)