Jak widać, mamy ciąg dalszy wczorajszego wpisu: rkatafrakta.salon24.pl/457079,hucpa-na-uksw-konferencja-smolenska
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie postanowił zorganizować pisowską konferencję smoleńską. W takim wypadku uważam, że należy przyjrzeć się dokładnie czy UKSW wcześniej nie robił takich jaj oraz przyglądać się w przyszłości potencjalnym konferencjom organizowanym z namaszczenia Kaczyńskiego. Nie sprzeciwiałbym się, gdyby jeśli w przyszłości dochodziło do podobnych incydentów, to taka samowolka i bratanie się z Kaczorem mogłyby pozostać nie bez konsekwencji, a nawet postawić znak zapytania nad uczelnią jako uniwersytetem państwowym utrzymywanym z budżetu państwa. Uniwersytety (państwowe) powinny mieć taką rolę, że mają kształcić młodych Polaków do pracy, a nie robić sobie kółka wzajemnej adoracji doktorskiej z jakąś kuźnią spiskowej myśli kaczyńsko-sakiewiczo-macierewiczowskiej.
P.S. Nawiązując do jednego z komentarzy w poprzedniej notce w tej sprawie, jednocześnie przy okazji potępiam także konferencje na Uniwersytecie Warszawskim poświęcone takim osobliwościom jak: Jan Tomasz Gross, Adam Michnik, czy Daniel Cohn-Bendit.



Komentarze
Pokaż komentarze (17)