Nie obyło się bez błędów rządu Donalda Tuska w sprawach powiązanych z katastrofąTu-154M. Oto najważniejsze z nich:
* Stawianie części z rodzin ofiar w roli wydawałoby się niczym niemal równorzędnych partnerów do dyskusji wobec rządu. Oczywiście rodzinom ofiar należały się jak psu buda odszkodowanie oraz w razie potrzeby jakaś podstawowa opieka psychologiczna. Natomiast takie mnogie, liczne debatowanie rządu reprezentującego przecież powagę całego państwa polskiego z przedstawicielami kilkunastu wspomnianych rodzin mówi samo za siebie.
* Zastanawianie się nad likwidacją prokuratury wojskowej w tym samym czasie, gdy eksperci z niej pracują nad sprawą katastrofy; która jest przecież najbardziej medialną sprawą ostatnich lat (wielokrotnie bardziej od także medialnych śledztw jak: sprawy rodzinne biznesmena Olewnika, zwyrodniała matka tzw. Madzi z Sosnowca oraz samopostrzelenie się korupcjonistki Barbary Blidy) i takie uwagi nie mogły zostać niezauważone.
* I najnowszy w ostatnich dniach - brak reakcji, a więc de facto ciche przyzwolenie, aby na uczelni nomen omen państwowej, czyli Uniwersytecie Kard. S. Wyszyńskiego dochodziło do zapisiałych konferencji smoleńskich.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)