Jestem młody, bo mam 20-parę lat. Ale pora pomyśleć o zabezpieczeniu finansowym na przyszłość.
Od kilku miesięcy pracuję za granicą. I oficjalnie niedługo zamierzam przystąpić do programu emerytalnego jednego z zachodnich krajów. Nie zamierzam łożyć na PZPRowskich kacyków z emeryturami po kilka tysięcy.
Poza tym stamtąd emerytury są nieporównywalnie wyższe, a ja nie zamierzam się zastanawiać jak przeżyć za równowartość dzisiejszych 700-800 zł. Co nie mniej ważne, te kraje mają jakąś przyszłość emerytur państwowych, bo mogą liczyć na stały dopływ pracujących, młodych imigrantów oraz sezonowych pracowników. W Polsce ok. 2037 roku 1 emeryt ma przypadać na 2 pracujących, potem na jeszcze mniej, to nie wiem z czego ten system ma się utrzymać, albo jak wysokie mają być składki.
Już nie będę wspominał o innych rzeczach, takich jak to, że w Polsce trudno o umowę o pracę pozwalającą na odkładanie odpowiednich składek, czy to, że wzrost zarobków, a co za tym idzie wzrost wartości składek, ledwo jest w stanie pokryć stopę inflacji, albo nawet nie jest w stanie.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)