pokolenie89.pl pokolenie89.pl
122
BLOG

Socjologia nieprzedawniona.

pokolenie89.pl pokolenie89.pl Polityka Obserwuj notkę 49

Polską debatę publiczną zdominowały tematy zastępcze. I dosyć często, bardzo nacechowane emocjonalnie. Do najbardziej charakterystycznych w ostatnim czasie należy kwestia rozstrzygnięcia czy były prezydent Polski – Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem służb specjalnych PRL o pseudonimie „Bolek”, czy nie? Nie odmawiając ważności temu zagadnieniu, nic konkretnego ono nie wniosło, ponieważ każda ze stron sporu została przy swoim stanowisku. Jako obserwatorzy życia publicznego mogliśmy podziwiać erudycję autorytetów różnej proweniencji, wypowiedzi ekspertów i polityków. Obie strony obrzuciły się inwektywami i w końcu sprawa ucichła. Takie zjawisko możemy obserwować od dłuższego czasu – głośnych wydarzeń medialnych, które nic konkretnego nie wnoszą do życia statystycznego Polaka. Wyłania się natomiast zagadnienie przez socjologów, w antagonistycznej koncepcji społeczeństwa, nazwane występowaniem „swoich przeciwko obcym”.

Aby zaistniał antagonizm muszą zostać wyodrębnione: podmiot i przedmiot sporu. Taka postawa może zaistnieć obustronnie – kiedy obie strony występują przeciwko sobie lub jednostronnie – kiedy jedna ze stron przeciwstawia się drugiej. Skala antagonizmu oczywiście ma swoją rozpiętość od sporów werbalnych po czynne występowanie, naturalnie postawa skrajna nie jest konieczna i zachodzi rzadziej.

W omawianym zjawisku ogromną rolę odgrywają pewne z odczuwań i wartościowań cechujących uczestników antagonizmu. Każda ze stron postawy  konfliktowej odczuwa swoją grupę i jej właściwości jako świat swój – jako swoich czy naszych. Natomiast stronę przeciwną – jako świat ich – obcych. Swoi własne środowisko odczuwają pozytywnie, solidaryzują się ze sobą, natomiast obcych odczuwają negatywnie, często poddają mitologizacji. Instancją decydującą o traktowaniu kogoś jako obcego nie jest istotna różnica, lecz przeświadczenie, przekonanie, na którym opiera się pewien sposób wartościowania. O obcości decydują nie obiektywne cechy wynikające z właściwości przedmiotu lecz sposób reagowania, widzenia przedmiotu przez podmiot relacji antagonistycznej. Innymi słowy najistotniejsza jest postawa emocjonalna – irracjonalna. Doskonałe studium tego tematu dał w latach trzydziestych XX wieku na łamach „Wiedzy i Życia” Aleksander Hertz, wznowione w 1992 roku pod tytułem Socjologia nieprzedawniona.

            Analizując polską rzeczywistość polityczną, szczególnie od momentu, kiedy dla tak zwanej „opinii publicznej” stało się jasne, że koalicja PO-PiS nie zostanie zrealizowana, wiele sytuacji doskonale wpisuje się w występowanie „swoich przeciwko obcym”. Obserwowaliśmy wiele wydarzeń, które były tylko chwilowymi wybuchami emocji skierowanymi przez jedną ze stron życia publicznego przeciwko swoim oponentom. Bardzo charakterystyczny stał się język, jakim posługują się „elity polityczne”, nie warty przytaczania, jednak pełniący ważną funkcję w procesie mitologizacji pomiędzy antagonistami. Istotną rolę w całym procesie odegrały media, nie wszystkie oczywiście, w 2005 roku nieprzychylne rządzącym, od 2007 dla odmiany – opozycji.

             Nie ulega wątpliwości, że Polska wymaga i domaga się modernizacji. Tymczasem prym w debacie publicznej stale wiodą tematy zastępcze. Przynajmniej jako obserwatorzy możemy, a raczej powinniśmy nabrać więcej dystansu, nie angażować się emocjonalnie po którejś ze stron – wszak to tylko „socjologia nieprzedawniona”.

                                                                          Jarosław Joniec

Publicyści są członkami Ruchu Młodego Pokolenia - POKOLENIE'89

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (49)

Inne tematy w dziale Polityka