Robert Amsterdam Robert Amsterdam
132
BLOG

Ostrożnie, Rosja

Robert Amsterdam Robert Amsterdam Polityka Obserwuj notkę 15

Oto artykuł Roberta Amsterdama, który ukazał się niedawno w the Washington Times:


nied%C5%BCwied%C5%BA.jpg

Ostrożnie, Rosja

Niektórzy mogą zajrzeć mu w oczy i ujrzeć duszę demokraty, inni widzą w tym spojrzeniu coś znacznie bardziej niepokojącego. Pomijając dyskusję o wrażeniu, jakie Władimir Putin robi w osobistej rozmowie, kandydaci na prezydenta Stanów Zjednoczonych muszą docenić wyzwanie, jakim jest prowadzenie polityki wobec Rosji. Każdy z nich musi opracować szczegółową strategię wobec dawnego wroga z czasów Zimnej Wojny na różnych polach –od walki z terroryzmem i nierozprzestrzeniania broni jądrowej, po nakłonienie partnera do przestrzegania podstawowych praw człowieka i własnego prawa.

Jak na razie kandydaci są wyjątkowo mało konkretni i kiepsko przygotowani w kwestii stosunków z Rosją. Jedyne problemy polityki zagranicznej, jakie poruszają szerzej to Irak i Iran. Jednak podczas gdy nasze kierownictwo drzemie, Kreml prowadzi agresywną politykę „aksamitnej reprywatyzacji” strategicznych zasobów tworząc bezprecedensowo silne państwo-firmę, zdolną do wykorzystywania biznesu do celów politycznych. Wobec nadchodzących zmian na scenie politycznej i planowanego przejścia prezydenta Putina na fotel premiera trend ten może się tylko pogłębić .

Podstawowa technika stosowana przez Putina przy budowie spółki Kreml z.o.o. to kradzież. Pierwszym i najważniejszym przypadkiem jej zastosowania było nielegalne przejęcie naftowego giganta Jukos i aresztowanie jego byłego szefa Michaiła Chodorkowskiego w 2003. W związku z nikłą reakcją Zachodu na tamte wydarzenia, Putin i jego wspólnicy na całym świecie poczuli, że mogą dalej bezkarnie atakować wolnorynkowe przedsiębiorstwa i społeczeństwo pod płaszczykiem nowego legalizmu a la carte.

Kolejnych przykładów tego typu ataków na zagraniczne i krajowe firmy dostarczyło nękanie Royal Dutch Shell czy BP, które zmuszono do oddania większościowych udziałów w kluczowych centrach produkcyjnych. Obecnie wzrasta presja na Exxon-Mobil, by ten zrezygnował z planów budowy gazociągu z Chin, bo ogromne zyski, jakie z nich płyną chce zapewnić sobie Gazprom.

Cały szum wokół przyznania Putinowi tytułu człowieka roku powoduje, że kandydaci na prezydenta USA nie mogą udawać, że nie są świadomi potencjalnego kryzysu. Nowa amerykańska administracja musi być przygotowana na zmagania z niedemokratyczną strategią rosyjskiego niedźwiedzia, podobnie zresztą jak kraje sąsiadujące z Rosją i Unia Europejska.

Kryzys może mieć dalekosiężne skutki, wykraczające znacznie poza stosunki gospodarcze z Rosją. Łączy się on z międzynarodowym bezpieczeństwem, niezależnością energetyczną i polityczną stabilnością w regionach zapalnych, takich jak Bliski Wschód. Kandydaci muszą zająć wyraźne stanowiska wobec robienia interesów z opresyjną władzą. Można wymienić sporo sukcesów zagranicznych inwestycji w Rosji, jak McDonald’s, Ikea czy PepsiCo. Jednak gdy tylko ktoś zaczyna konkurować z firmą należącą do państwa (lub pozostającą pod jego faktyczną kontrolą), uruchamia się mechanizm selektywnego legalizmu, manipulacji podatkami i wykorzystywania instytucji kontrolnych.

Skutki widocznego gołym okiem gnębienia przedsiębiorców przez władze są najczęściej zamiatane pod dywan przez zachodnich prezesów i polityków, którym bardzo zależy na przyjaźni Kremla. Niektórzy twierdzą, że sprawa Jukosu to „jednorazowy” przypadek, a Rosja pozostaje stabilnym i wiarygodnym rynkiem. Jednak gdy raz złamie się lub nagnie obowiązujące innych zasady, Putin i jego ludzie potraktują to jako zachętę do dalszej pogoni za własnymi interesami politycznymi i gospodarczymi.

Spójrzcie na rosnącą listę tego typu nadużyć:


• Royal Dutch Shell i BP, którym bezpodstawnie groziły urzędy kontrolne zostały zmuszone do rezygnacji z udziałów większościowych

Motoroli za zgodą władz skonfiskowano cały ładunek telefonów komórkowych, które uznano za potencjalnie „szkodliwe” dla Rosjan.

Starbucks musiał się ostatnio pogodzić z lokalnym łamaniem prawa patentowego i wykorzystywaniem swojego znaku towarowego. Próby obrony zmusiłyby ich do zapłacenia ogromnych kosztów sądowych

• Wartość rynkowa Peter Hambro Mining spadła w ciągu jednej nocy o 200 milionów dolarów, po tym jak rząd zagroził firmie cofnięciem licencji

• Filia Barrick Gold boryka się z podobnymi trudnościami i będzie się musiała podporządkować rządowi po tym, jak ministerstwo środowiska w wyniku serii kontroli zagroziło firmie cofnięciem licencji na wydobycie


Odpowiedzialna polityka zagraniczna wymaga stworzenia procedur zapewniających amerykańskim firmom ochronę przed tego typu nękaniem. We współpracy z organizacjami broniącymi praw człowieka należy opracować struktury, które pozwolą na pociągnięcie Kremla do odpowiedzialności.

Sprawa Jukosu to nie jednorazowy przypadek. To raczej przypowieść ostrzegająca przed skutkami robienia interesów z Rosją. Najwyraźniej kandydaci do amerykańskiej prezydentury postanowili ją zignorować, podobnie jak wielu biznesmenów i prawników, którzy zapomnieli o chronieniu interesów własnych firm.

Jestem obrońcą Michaiła Chodorkowskiego i interesów jego rozkradzionej firmy Jukos. W trakcie tej pracy wyrobiłem sobie bardzo krytyczny pogląd na stan praw człowieka w Rosji. Z niepokojem obserwuję też politykę energetyczną Putina. Nie mam zamiaru udawać obiektywizmu - na swoim blogu piszę to co myślę na te tematy ja sam i przyjaciele podzielający mój niepokój. Więcej tekstów i komentarzy, a także najświeższych informacji z Rosji znajdziecie w szerszej wersji mojego bloga, dostępnej po polsku pod adresem : http://www.robertamsterdam.com/polska/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka