Robert Amsterdam Robert Amsterdam
97
BLOG

Demokratyczna maskarada

Robert Amsterdam Robert Amsterdam Polityka Obserwuj notkę 18

Myślę, że Human Rights Watch zrobiło pewne postępy w przygotowywanym na 2008 rok Światowym Raporcie. Zamiast, jak dotychczas, powtarzać te same ćwiczenia w piętnowaniu okropnych wykroczeń przeciwko prawom człowieka, których dopuszczają się te czy inne nieodpowiedzialne rządy, organizacja skrytykowała tym razem USA i Unię Europejską, które wspierają pseudo-demokracje odpowiedzialne za łamanie praw człowieka.

world_report013108-thumb.jpg,,Dyktatorom zbyt łatwo się dziś ukryć za pozorami demokracji”, tłumaczy w wywiadzie dla AFP - Kenneth Roth, dyrektor wykonawczy Human Rights Watch. Wielu zachodnim przywódcom zależy tylko na przeprowadzeniu wyborów, nie przejmują się tym, co dzieje się dalej. Nikt nie kładzie nacisku na poszanowanie przez władze praw człowieka podstawowych dla funkcjonowania demokracji – wolności prasy, pokojowych zgromadzeń i społeczeństwa obywatelskiego, które mogłoby rzucić rządzącym wyzwanie.


W raporcie wiele uwagi poświęcono Rosji, ze szczególną krytyką spotkały się ,,gry retoryczne” prowadzone przez Władysława Surkowa, który czerpie garściami ze słownika ,,suwerennej demokracji”. Biorąc pod uwagę, że Dimitrij Miedwiediew oświadczył, że nie zgadza się z samą koncepcją suwerennej demokracji, Rosja powinna poszukać nowych sposobów, by znaleźć się w następnym raporcie. Krokiem w dobrym kierunku może być powstrzymanie Georga Clooney’a przed wypowiadaniem się na temat Darfuru...


Fragmenty o Rosji z dokumentu poniżej – pełna wersja dostępna tutaj.


Fragmenty z eseju ,,Demokratyczna maskarada despotów” - Kenneth Roth, Human Rights Watch


Gry retoryczne


Liczni represyjni przywódcy próbowali przedefiniować znaczenie słowa demokracja łącząc z nią przeciwstawne przydawki i przymiotniki. Prezydent Władimir Putin sparaliżował demokrację, kiedy zniszczył konkurencyjne ośrodki wpływów w Rosji, sprawiając tym samym, że,desygnat słowa suwerenność w zwrocie "suwerenna demokracja" zależy od tego, co ma na myśli wypowiadający go suweren. Kiedy birmańska junta aresztowała protestujących mnichów i krwawo tłumiła protesty, jej przywódcy mówili o potrzebie ,,zdyscyplinowanej demokracji”. Chiny promują z kolei model "demokracji socjalistycznej", czyli hierarchiczną centralizację głuchą na opinie mniejszości.

Kontrola maszyny wyborczej


Właśnie z powodu tego typu nadużyć państwowe mechanizmy monitorowania wyborów są wspierane przez międzynarodowe instytucje. Jednak także te ostatnie stały się celem krytyki. Kreml skutecznie nie dopuszcza do swoich wyborów obserwatorów z Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka, głównego organu monitorowania OBWE. Ostatnio w grudniu 2007 roku w czasie wyborów parlamentarnych odmawiano wiz, ograniczono liczbę międzynarodowych obserwatorów i zabroniono OBWE opublikowania jej ocen do czasu, kiedy media pod kuratelą Kremla nie ukształtują właściwego obrazu wyborów w oczach opinii publicznej.

Uciszanie mediów


Jednym z pierwszych celów ataku rosyjskiego prezydenta były niezależne media. Dzisiaj wszystkie główne stacje radiowe i telewizyjne są w rękach sprzymierzeńców Kremla. Kontrolowane media to jedno z głównych narzędzi, dzięki którym Putin ma pewność, że żadna opozycja nie ma szans na zagrożenie jego politycznej pozycji ani w wyborach parlamentarnych z grudnia 2007 roku, ani w marcowych wyborach prezydenckich.

Likwidacja społeczeństwa obywatelskiego


Prawdziwa demokracja zakłada, że poza partiami politycznymi działają również organizacje pozarządowe i stowarzyszenia, które mobilizują ludzi do działań zgodnych z preferencjami politycznymi i umacniają ich głos. Organizacje społeczeństwa obywatelskiego są kolejnym celem na liście autokratycznej władzy.

Na przykład w Rosji, w 2006 roku, prawo regulujące działalność organizacji pozarządowych (ngo) służyło jako pretekst do nasilającego się dręczenia tych ostatnich. Prawo mówi, że grupy mają sporządzać coroczne raporty z działalności i rozliczać się z zagranicznych środków finansowych. Nie wywiązanie się z tych zobowiązań grozi rozwiązaniem. Tymczasem organizacje były poddawane ciągłym inspekcjom. Regulacje z 2007 roku pozwoliły kwalifikować motywowane politycznie i ideologicznie przestępstwa jako ekstremizmy, a co za tym idzie poddawać je surowym karom. Istnieje poważna obawa, że te zmiany prawa zostaną wykorzystane, by uciszyć głosy sprzeciwu.

Stawianie raczej na demokratów niż demokratyczne zasady


Jedną z wad Zachodu jest wspieranie konkretnych, oficjalnych demokratów, zamiast propagowania przestrzegania praw człowieka, które nadają demokracji sens. Rozwinięte demokracje szukają nie instytucji, lecz jednostek, które mają ratować sytuację, do których demokratycznych aspiracji mają się dostosować obywatele. Zachód czyni tak, mimo że pierwsza lekcja teorii demokracji wyjaśnia, że nieskrępowana władza z reguły dryfuje w stronę tyranii. Ta słabość jest charakterystyczna dla polityki Zachodu względem prezydenta Musharaffa w Pakistanie, ale gra też istotną rolę w postawie wobec tak różnych krajów, jak Rosja, Nigeria, czy Gruzja..


W 2001 roku prezydent Bush uścisnął rękę Putina po tym, jak ,,spojrzał mu w oczy i zajrzał w jego duszę. Putin sukcesywnie działa na rzecz osłabiania każdego konkurencyjnego ośrodka wpływów w Rosji – Dumy, lokalnych władz, prasy, ngo-sów, a nawet oligarchów. Amerykański rząd w końcu zareagował, ale stracił szansę budowy stosunków amerykańsko-rosyjskich opartych na zasadach, a nie chemii osobistych relacji.


Niemcy, które tradycyjnie grały przodującą rolę w kształtowaniu polityki UE względem Rosji, miały w 2007 roku mieszane osiągnięcia. Kanclerz Angela Merkel, prawdopodobnie dlatego, że wychowywała się w pozostającej pod sowieckim wpływem wschodniej części Niemiec, patrzy na Putina oczyma otwartymi szerzej niż jej przekupny poprzednik Gerhard Schröder. Wielokrotnie mówiła o niszczących tendencjach w Rosji, a podczas pierwszej wizyty w Moskwie w 2006 roku odwiedziła organizacje pozarządowe broniące praw człowieka. Dało to nadzieję, że Niemcy podniosą wagę praw człowieka w czasie przewodnictwa UE w pierwszej połowie 2007 roku. W rzeczywistości, prawa człowieka pozostały mało istotnym elementem dyskusji. Merkel mówiła o kwestii godności ludzkiej w czasie szczytu UE - Rosja w maju 2007 roku, kiedy tłumiono demonstracje. Przewodnictwo Portugalii zniweczyło ten wysiłek przenosząc kwestie praw człowieka w sferę "wykładów".

 

 

 

P.S. W odpowiedzi komentatorom pierwszego wpisu Boba Amsterdama - przesłałam do Autora angielskie tłumaczenia komentarzy i mam nadzieję na jego odpowiedź. Pewnie zbiorczą do kilku materiałów bo za duźo wolnego czasu to on nie ma. I jeszcze dwie uwagi:  Autor zobowiązał  się do  odpowiadania na komentarze w razie bardzo pilnych spraw telefonicznie a tytuł uzgodniliśmy po rozmowie o polskiej recepcji Obławy Wysockiego-Kaczmarskiego.

Joanna Nowakowska tłumaczka i redaktor polskiej edycji bloga www.robertamsterdam.com/polska/

Jestem obrońcą Michaiła Chodorkowskiego i interesów jego rozkradzionej firmy Jukos. W trakcie tej pracy wyrobiłem sobie bardzo krytyczny pogląd na stan praw człowieka w Rosji. Z niepokojem obserwuję też politykę energetyczną Putina. Nie mam zamiaru udawać obiektywizmu - na swoim blogu piszę to co myślę na te tematy ja sam i przyjaciele podzielający mój niepokój. Więcej tekstów i komentarzy, a także najświeższych informacji z Rosji znajdziecie w szerszej wersji mojego bloga, dostępnej po polsku pod adresem : http://www.robertamsterdam.com/polska/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka