Robert Amsterdam Robert Amsterdam
34
BLOG

Oswajanie Gazpromu

Robert Amsterdam Robert Amsterdam Polityka Obserwuj notkę 0

Przedstawiany tekst napisałem dla Project Syndicate. Drukiem ukazał się m.in. w The Daily Star.

W Europie termin ,,bezpieczeństwo energetyczne” zaczyna dziś ograniczać się do istnienia rynku silnych dostawców i słabych importerów. Oznacza to tym samym osłabienie konkurencji na europejskim rynku energetycznym, rosnącą zależność polityczną odbiorców i rozpad dotychczasowych reguł prawnych rządzących tym rynkiem. Fakt, iż preferowany następca rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, Dimitrij Miedwiediew jest przewodniczącym rady nadzorczej Gazpromu pozostawia niewiele wątpliwości co do determinacji Kremla w walce o utrwalenie dominującej roli w sektorze energetycznym. Ale asymetria w stosunkach energetycznych na linii Unia Europejska-Rosja powinna się skończyć.


Troska o bezpieczeństwo energetyczne w Unii potęgowana wzrastającą zależnością od Rosji nigdy nie była większa. W rezultacie zawłaszczenia przez rosyjskie władze kompanii paliwowej Jukos, zagraniczne udziały zostały wycofane z sektora energetycznego Rosji. Nieuniknione są więc w Europie pytania o wiarygodność słów Kremla.

gazprom.jpg


Zamiast wycofywać się jednak, Unia Europejska powinna szukać solidnych zobowiązań opartych na wzajemności. Warto, aby rozważyła włączenie firmy Gazprom w obręb jednolitego rynku energetycznego UE poprzez liberalizację rynku i postępującą integrację europejską. Rzecz jasna Unia musi również wywierać nacisk na ostateczną restrukturyzację firmy i otwarcie rosyjskiego rynku dla firm europejskich, ponieważ niechęć do rzeczywistej współpracy ze strony Rosji działa na niekorzyść bezpieczeństwa energetycznego Europy.


W istocie administracja Putina buduje relacje z firmami z pomocą prokuratorów, instytucji podatkowych, agencji rynku oraz sądów ignorując zasady i zastraszając zagranicznych inwestorów. Gazprom tymczasem urósł do rangi dominującego gracza na rynku gazowym w Europie a jego działania wystawiły na pośmiewisko starania UE o budowanie partnerskiej współpracy z Rosją.


gazprom022208-thumb.jpgStrategia Gazpromu realizowana jest w trzech krokach. Krok pierwszy to łączenie, czyli rozwijanie współpracy z konkretnymi krajami, przywódcami politycznymi i firmami, działającymi w interesie koncernu. Drugi to ,,prawo pierwokupu” przy wykorzystaniu rosnącej rosyjskiej siły i dyplomacji, która manipuluje w negocjacjach warunkami i złudnymi atutami. Trzeci z nich to dzielenie, czyli rozbijanie Unii Europejskiej dwustronnymi umowami z konkretnymi krajami.


Pierwszy krok realizowany jest poprzez Niemcy, gdzie współpraca Rosji między firmami energetycznymi i bankami pomogła przekonać władze do realizacji rosyjskich celów. Zawdzięcza to lobbingowi, bezpośredniemu lub za pomocą pośredników. Jest to sposób na przekonanie odpowiedzialnych za regulacje urzędników do wydania pozwoleń na długoterminowe umowy o dostawach na rynek europejski – bez względu na to, że ma to efekt osłabiający wolną konkurencję.

Prawo pierwokupu jest realizowane poprzez kupowanie na zapas. Gazprom zalał rynek w Turcji, wstrzymał dostawy gazu na Ukrainie, grożąc tym samym Białorusi i oferując dostęp do uprzywilejowanego rynku wybranym partnerom, jak na przykład Włochom.
Kreml powstrzymał Iran przed budową infrastruktury konkurującej w dostawach gazu do Europy.

Aby zatrzymać irański gaz, Rosja kupiła ormiański sektor energetyczny. W tym samym czasie wspieranie przez Rosję irańskiego programu nuklearnego pozwala utrzymać izolację Islamskiej Republiki i trzymać z dala od Iranu zachodnie pieniądze, dzięki którym mogłaby się stać dla Rosji konkurencyjnym eksporterem gazu. Dominacja Gazpromu wspierana jest przez działaczy instruowanych przez Kreml, którzy pomagają w zdobyciu wpływów na rynkach w Hiszpanii i Włoszech. W zamian za umowy gazowe konkurentom, np. Algierii, Rosja proponuje znaczące ustępstwa polityczne i uprzywilejowane terminy spłat zadłużenia.


W innych przypadkach Kreml karci, jak wtedy, gdy odcięto dostawy Litwie, w następstwie sprzedaży polskiej spółce ORLEN rafinerii Mażeikiu Nafta (Możejki), czy też wtedy, gdy wstrzymano dostawy Ukrainie po tym, jak obywatele głosowali na ,,niewłaściwą partię”.
Sztandarowym przykładem ,,taktyki dzielenia” jest Gazociąg Północny, wspierany przez Niemcy i wywołujący sprzeciw Polski i krajów nadbałtyckich. Gazociąg biegnący po dnie Bałtyku będzie kosztował trzykrotnie więcej niż nowa rura biegnąca dotychczasowymi trasami naziemnymi, wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo energetyczne wschodnich sąsiadów Niemiec oraz zaszkodzi morskiemu ekosystemowi. Rosja dzięki bezpośrednim dostawom do Niemiec, będzie mogła w każdej chwili przerwać dostawy Ukrainie, Polsce i krajom regionu Bałtyckiego, nie powodując zagrożenia dla Europy Zachodniej. Ostatnie działania Rosji pokazują, że jest to prawdopodobne zagrożenie.


Gazprom obawia się jednak o swoje zasoby, na co wskazuje decyzja o zmianie przeznaczenia złóż podmorskiego pola gazowego Sztokman dla Europy, zamiast szukania rynków dla błękitnego surowca w Ameryce Północnej. Dopóki działania Gazpromu pozostają nieprzejrzyste, Europa nie wie, czy jej główny dostawca posiada rezerwy na przyszłość, a zwłaszcza czy ma możliwość ich eksploatacji. Zwycięstwo Kremla, w walce o kontrolę nad rosyjskim sektorem energetycznym wywołała w efekcie drastyczny spadek produkcji gazu i ropy.


To jest problem dla Europy. Gazprom nie może być partnerem biznesowym, jeśli nie zainwestuje we własną infrastrukturę. Teraz gra pierwsze skrzypce w umacnianiu prywatnych rosyjskich interesów, inwestuje 14 mld USD w przedsięwzięcia nie przynoszące dochodu np. w media i antyszambruje pod gabinetami prezydenckiej administracji.

europe%20lights.jpgW Europie nie może zgasnąć światło. Bruksela musi więc wymagać od Moskwy transparentnych reguł gry, poszanowania prawa i zasady partnerstwa a celem wspólnym powinna być integracja rynków energetycznych Europy i Rosji.


Równolegle jednak Europa powinna budować własne bezpieczeństwo energetyczne przez dywersyfikację dostaw, inwestycje w skroplony gaz ziemny (LNG), silny nacisk na przeforsowanie projektu gazociągu Nabucco i budowę połączeń między z krajami południowego wybrzeża Morza Śródziemnego.


Kartą atutową UE jest udzielenie zgody na wejście Gazpromu na rynek europejski. Europa powinna jednak jasno określić, że uczestnictwo w rynku jest warunkowane wzajemną otwartością rosyjskiego sektora energetycznego na nie reglamentowane inwestycje z Europy . Rezultatem będzie miejsce Rosji na europejskim rynku energetycznym. Bo tylko otwarta Rosja będzie budzić zaufanie i szacunek wśród międzynarodowych partnerów.



 

Jestem obrońcą Michaiła Chodorkowskiego i interesów jego rozkradzionej firmy Jukos. W trakcie tej pracy wyrobiłem sobie bardzo krytyczny pogląd na stan praw człowieka w Rosji. Z niepokojem obserwuję też politykę energetyczną Putina. Nie mam zamiaru udawać obiektywizmu - na swoim blogu piszę to co myślę na te tematy ja sam i przyjaciele podzielający mój niepokój. Więcej tekstów i komentarzy, a także najświeższych informacji z Rosji znajdziecie w szerszej wersji mojego bloga, dostępnej po polsku pod adresem : http://www.robertamsterdam.com/polska/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka