Robert Amsterdam Robert Amsterdam
34
BLOG

Gazociąg Północny - ulubione dziecko Putina

Robert Amsterdam Robert Amsterdam Polityka Obserwuj notkę 1

putin%2019.11
Putin podczas spotkania z Matti Vanhanenem, zdjęcie AP

Grigorij Pasko

Podczas spotkania z fińskim premierem Matti Vanhanenem 12 listopada Władimir Putin pierwszy raz dopuścił publicznie możliwość wycofania się z projektu Gazociągu Północnego.

Gazeta Kommiersant dokładnie przytoczyła wówczas słowa Putina. Podkreślono wówczas przede wszystkim, że rosyjski przywódca podkreślał wówczas, że firma Nord Stream wydała ponad 100 milionów dolarów na badania nad środowiskiem. (Dodajmy, że nie opowiadał już o tym ile wyłożono na kreowanie pozytywnego wizerunku firmy i jej sztandarowego projektu).

Dalej gazeta cytuje Putina, który “z lekką irytacją obiecywał, że w najbliższym czasie odpowiednie fińskie struktury otrzymają wyczerpujące informacje w tej sprawie. Było widać, że cała sprawa jest dla niego bolesna. Jego ulubiony projekt, który ma przynieść korzyści nie tylko Rosji, lecz także Zachodowi, który bezpodstawnie czepia się różnych jego elementów”

Wiemy, że pomysł rury na dnie Bałtyku to jedno z ulubionych dzieci Putina. Można tylko przypuszczać, że przedsięwzięcie znacznie powiększy jego prywatną fortunę. Nie mogę się jednak zgodzić, że gazociąg będzie opłacalny dla Rosji. Wystarczy pojechać do miasteczka jak Babajewo w okręgu Wołogda, w którym mają się znaleźć trzy nitki gazociągu, a zrozumiecie o co mi chodzi. Choć w Rosji nie brakuje gazu, obywatele rzadko widzą go w swoich domach. Prawie cały idzie na eksport.

Premier Finlandii powiedział tylko, że “Finlandia potrzebuje gazu, który popłynie rurą”. Tak jakby Rosja go nie potrzebowała.

Mówiąc o problemach z jakimi zmaga się kontrowersyjny projekt, Putin nie mógł powstrzymać złości “Dyskutowaliśmy już chyba o wszystkich aspektach ekologicznych projektu – wykrzyknął. Europa musi zdecydować, czy chce tego gazu czy nie! Jeśli gazociąg nie jest potrzebny, nie zbudujemy go, a zamiast tego zbudujemy porty i będziemy sprzedawać płynny gaz na inne rynki. (...) Chcę, żeby to było jasne: nie zmusimy nikogo do zgody na Gazociąg Północny! Będziemy wam za to sprzedawać droższe paliwo płynne.”

Krótko mówiąc jak zawsze mamy tu do czynienia z połączeniem histerii z szantażem ze szczyptą łapówkarstwa: żeby uzyskać poparcie Finlandii dla badań ekologicznych Nord Streamu, Rosja przełożyła podwyżkę cen drewna o co najmniej 9 miesięcy.

Trzeba zrozumieć, że deklaracje rosyjskich liderów rzadko są wprowadzane w życie. Wygląda na to, że ta zasada dotyczy też deklaracji o podmorskim gazociągu. Pomijając zapewnienia Putina, że nie będzie forsował projektu, rosyjski premier właśnie to robi. W plan włożono już setki milionów euro, zmobilizowano też sojuszników takich jak Schroeder, Warning i innych. Putin i jego ludzie nie mają wystarczająco dużo siły charakteru, by teraz zrezygnować z jego realizacji.

Spotkanie Putina z fińskim odpowiednikiem pokazuje, że rosyjscy lobbyści wciąż mają mocne karty.

Jestem obrońcą Michaiła Chodorkowskiego i interesów jego rozkradzionej firmy Jukos. W trakcie tej pracy wyrobiłem sobie bardzo krytyczny pogląd na stan praw człowieka w Rosji. Z niepokojem obserwuję też politykę energetyczną Putina. Nie mam zamiaru udawać obiektywizmu - na swoim blogu piszę to co myślę na te tematy ja sam i przyjaciele podzielający mój niepokój. Więcej tekstów i komentarzy, a także najświeższych informacji z Rosji znajdziecie w szerszej wersji mojego bloga, dostępnej po polsku pod adresem : http://www.robertamsterdam.com/polska/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka