Robert Smoleń Robert Smoleń
159
BLOG

Jestem przeciw jakiemukolwiek upamiętnieniu 10IV pod Pałacem

Robert Smoleń Robert Smoleń Polityka Obserwuj notkę 61

 

Po dzisiejszych porannych reakcjach zgromadzonych na Krakowskim Przedmieściu zaostrzyłem swoje własne stanowisko w tej sprawie. Jestem zdecydowanie przeciwko jakiejkolwiek formie upamiętnienia 10.IV przed Pałacem Prezydenckim (krzyż, pomnik, tablica, cokolwiek). W innych miejscach, owszem. Ale siedziba Prezydenta RP jest miejscem jego pracy, a nie kultu poprzedników.
Czemu katastrofa miałaby być upamiętniona pod Pałacem? Śp. Prezydent Lech Kaczyński już jest uhonorowany najlepiej, jak to było możliwe - na Wawelu. Ewentualnie można by umieścić jakąś skromną tablicę wewnątrz, najlepiej w pałacowej kaplicy.
Przecież gołym okiem widać, że chodzi o coś zupełnie innego, niż pamięć o 96 ofiarach katastrofy. Idzie o umacnianie mitu założycielskiego „nowego PiS”. A raczej – od czasu partyjnych decyzji personalnych Jarosława Kaczyńskiego – o umacnianie nowego mitu założycielskiego (starego jednak) PiS. Zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości są tak zaślepieni (albo dali się wciągnąć w tak gorące emocje dzięki inspiracji partyjnej, via media i publiczne wypowiedzi), że uważają się za bardziej papieskich od Papieża, bardziej chrześcijańskich od całego Kościoła. Uważają, że to oni – a nie nawet najwyżsi hierarchowie – mogą decydować gdzie będzie stał krzyż. Tu nie ma miejsca na kompromisy. I dlatego również druga – że tak powiem – strona sporu na kompromis pójść nie może.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (61)

Inne tematy w dziale Polityka