RobertzJamajki RobertzJamajki
294
BLOG

Massaraksz - przenicowany Świat, party 1

RobertzJamajki RobertzJamajki Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Mam znajomego, a on ma takie spokojne przemyślenia..Zgodził się, wiec troszeczkę będę go cytował, troszeczkę a może więcej ponieważ ja oczekuję cały czas przypływu sił twórczych. A teraz niech pogada z Wami Willi Wonka, taki śmieszny guignol:

Napisano 27 sierpień 2010 - 15:08
Pada za ogromnym oknem sali komputerowej. Szyba jest specjalnym filtrem zatrzymującym różne rodzaje szkodliwego promieniowania. Nie jestem fizykiem, ani słowotwórcą, nie potrafię wiec nazwać jednym słowem zalet owej szyby. Tłumi zewnętrzny hałas otoczenia budynku. Światło dnia dociera trochę smutne, szarawe. Wychodzę na zewnątrz na papierosa, równo co godzina i za każdym razem jestem zaskoczony różnicą, po wyjściu ze śluzy. Tak, jest śluza, jak komora dekompresyjna, gdy się otwiera, to cie zasysa, a po drugiej stronie wypluwa na miejski plener, teraz pełen deszczu, lecz na poprzednim papierosie był słoneczny upal.
Siedzimy przy siedmioosobowych stolach do pracy. Każde z nas ma do dyspozycji własne źródło energii, gniazdo do podłączenia internetu, lampkę biblioteczną i wspaniały fotel ERGO, który można dostosować do każdej wady kręgosłupa.
Nawet Quasimodo odpocząłby w tym cudzie meblarstwa bibliotecznego.
Każdy fragment blatu stołu do pracy dopasowuje się do optymalnej wysokości, każdej z siedmiu osób. To tez cud i trochę śmiesznie wygląda, taki pofałdowany, jak muszla ostrygi, tylko bez tej ostrej chropowatości.

Możesz tu przyjść z Notebookiem, i-padem, i-phonem czy Laptopem, a możesz poprosić na dole w recepcji, to dostaniesz jakiegoś HP, czy Acera trochę topornego, ale trzyma szybkość i koneksje, to samo z myszkami. Jeśli chcesz coś drukować, to masz kilka opcji, bez i przewodowych, a drukarek jest 14, do siedmiu stołów.
Trochę to zalatuje "Królewną Śnieżką", wiem..
Możesz też korzystać z księgozbioru papierowego, lub wcisnąć opcje na pulpicie blatu, to jego cześć zamieni się w ekran i bez fizycznego przemieszczania obejrzysz nawet komiks z Flipem i Flapem. Ten ekran ma tez dostęp do miejscowych, przebogatych zasobów tekstów nowych i starodruków, filmów fabularnych i popularno-naukowych lub naukowych stricte, lecz jest tak sprytnie skonfigurowany, że miejsca do pracy nie może zablokować osoba chcąca tylko obejrzeć któregoś Jamesa Bonda. Dlatego tez ów wspaniały instrument pomocniczy nie ma opcji internetowej, bo łatwiej by było pracować, lecz zapanowałby bałagan, bo wiadomo jak potrafi sale komputerowa zablokować młodzież na wagarach bez notebooków lub z nimi.

Sufit z kosmicznymi, niby w studio nagrań stalaktytami gąbek refleksyjnych i absorbujących, sprawia, ze dźwięk nie rozprzestrzenia się po sali, chociaż ludzie porozumiewają się od czasu do czasu głosem, zresztą możesz założyć słuchawki na uszy i masz już wyciszenie kilkadziesiąt dB.
Głusi więcej słyszą, niż my w słuchawkach, skupieni na naszej pracy, na naszym surfowaniu.

Przepraszam, idę na papierosa.


Napisano 27 sierpień 2010 - 15:50
Stuyvesant 100'c jest za długi, ale zawsze o tym zapominam przy zakupie, a to dlatego ponieważ kupuję zawsze dwa kartony, to po miesiącu znowu zapominam i kupuję "setki". Kupuje dwa kartony, bo dostaję wtedy w bonusie zapalniczkę, taka mała pazerność, ale cieszy. Zapalniczki starczają na dwa miesiące, a wiec łatwo policzyć, ze mam ich coraz więcej i są dosłownie wszędzie, po całym, niemałym apartamencie, porozkładane we wszystkich "potrzebnych" miejscach. Zapalniczki znajduję nawet wyjmując pranie z pralki, mam je po dwie w płaszczach, kurtkach, spodniach i marynarkach. Są we wszystkich szufladach dressingu razem z mydełkami "Dove".
Kiedyś policzę moje zapalniczki, to dowiem się, mnożąc ich liczbę razy 20(2 kartony) i jeszcze razy 20(20papierosow w paczce), czemu jeszcze nie zapadłem na raka płuc, krtani, czy żołądka ?
Nie wiem zresztą, czy właśnie w tym czasie, gdy piszę moją notkę, komórki pre rakowe nie wygrywają z komórkami obrońcami, nawet nie śledzę tej wojny w moim organizmie...z wiadomych powodów, chociaż ta batalia jest na pewno interesująca, wole nie znać obecnych linii frontów.
Naprzeciwko mnie pracuje na swoim Notebooku "Sony" śliczna Japonka. Pisze pracę doktorską na temat legendarnej Krainy Punt, lecz co mnie zaskoczyło, to oprócz tego, ze ma "niejapońskie" smukłe i proste nogi (to obserwuję zawsze w windzie, przed naszą zmianą), to nie jest archeologiem, lecz antropologiem, ze specjalizacją: od antropologii i ekologii naczelnych z University of California w Santa Cruz.
(...)Egipscy Faraonowie sprowadzali artykuły luksusowe z owej zagadkowej krainy Punt i miedzy innymi były nimi również pawiany. W zbiorach sztuki starożytnego Egiptu zgromadzonych w londyńskim British Museum znajdują się dwa zmumifikowane pawiany podarowane niegdyś faraonom przez mieszkańców Puntu. Chociaż władze muzeum nie zgodziły się, by Dome (tak ma na imię Japonka) wierciła w mumiach w poszukiwaniu próbek kości do testów DNA, pozwoliły jej pobrać kilka bezcennych włosów, które potem zbadała jakimiś cudownymi metodami i tajemniczymi przyrządami. Teraz śmieje się, ze wie na pewno gdzie te pawiany się ...nie urodziły. Tą metodą wykluczania dojdzie w swej pracy, do punktu lezącego, gdzieś podobno w dzisiejszym południowym Sudanie.

Zaraz idę na następnego papierosa, przepraszam.

Napisano 27 sierpień 2010 - 16:40
Wessało mnie, wypluło. Popaliłem moją "setkę", wymieniłem parę ukłonów, obejrzałem ładnych paręnaście powakacyjnych prezentacji opalenizny kobiecej, no, no. Potem mnie znowu wessało i wypluło w klimatyzowanym Cour recepcji.
Pan z ochrony La Médiathèque tylko pokiwał głową, podsumowując mój kolejny kurs ku rakowi. Palaczy jest coraz mniej, to fakt.
Teraz dopasowując fotel rozglądam się dyskretnie po sali. Patrze na głowy lekko pochylone w kierunku ekranów. Ile z tych kulturalnych osób jest oprócz mnie palaczami, a ile alkoholikami ?
Zresztą to nie gra roli, bo tutaj wszyscy pożeramy i przetwarzamy informacje.

Kiedyś ludzie kulturalni chodzili pasjami do teatrów, opery, czy kabaretów, obecnie nastała moda na takie właśnie przybytki kultury, gdzie można wydobyć wszystko i gruntownie zbadać, nie narażając się przy tym na miano badacza - odludka.
Po mojej lewej ręce siedzi młoda Francuzka, typowa dla swojej mieszczańskiej klasy i typowa dla dzisiejszych, naznaczonych zwiększoną emisją informacji czasów. Jej "hp" jest otwarty na mailu, ona coś tam odczytuje na swoim i-phonie, zerkając przy tym do papierowego Journal. Lecz tu zaskoczenie, to "National Geographic - France", ha, to pocieszające.

"La Médiathèque" jest czynne 6 razy w tygodniu z wyjątkiem poniedziałku, jak nomen omen - teatr. W niektóre dni, takie jak środa jest czynna od 10.00, również w piątki i soboty, a w pozostałe dni od 13.00.
Bon.
Przy dobrej pogodzie MY, "nałogowcy", zbieramy się już o godzinę wcześniej w pobliskich bistro i spożywamy prawie ze wespół - zespól déjeuner, to gdy pada lub pogoda jest zbyt wietrzna. Natomiast w słoneczne, paryskie dni spotykamy się w okolicznych parkach przydomowych, które w dzień są parkami publicznymi. Każdy dzierży pokaźny sandwich i narażając się na utratę danych już odpala sprzęt i na zawsze oszukujących (w stopniu zużycia) bateriach, dyskutuje z przygodnymi mediatekowcami, jak nie przymierzając Grek w aleksandryjskim Musejonie.
Potem, jako weterani, przychodzimy na dwie minuty przed otwarciem śluzy pod naszą Temple i po jej otwarciu, w spokoju maszerujemy do naszych sal, których jest kilka, na kilku poziomach. Są sale dla dzieci młodszych, są sale dla młodzieży i jest niestety tylko jedna sala dla dorosłych. 49 miejsc przy siedmiu stolach, to niewiele na mój położony w sercu XV dzielnicy Paryża - kwartał.
Od jakiegoś czasu (i oby jak najdłużej), jeżdżę windą ze śliczną Dome, bo winda nas niesie w nasz ulubiony kącik, przy wielkiej, tajemniczej szybie, "dźwiękoświatłoszczelnej" ?.

Do papierosa jeszcze tyle, tyle minut, przepraszam.

Pierwsza Nagroda w konkursie na najlepsze opowiadanie o Powstaniu Warszawskim organizowane przez salon24.pl za 2014 rok Zapraszam na mój blog: https://robertzjamajkisite.wordpress.com/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości