Blog
wlepiony w opowieści
RobertzJamajki
RobertzJamajki stan.kubik0506@gmail.com blog
17 obserwujących 404 notki 233657 odsłon
RobertzJamajki, 26 czerwca 2018 r.

Orły Górskiego, to se ne vrati (2)

170 7 0 A A A

Na przełomie lat '60/'70 polska piłka klubowa miała, posiadała dwa bardzo mocne w skali europejskiej zespoły. Oczywiście chodzi o Legię Warszawa i zespół Górnika Zabrze. I było tak że w roku siedemdziesiątym ubiegłego stulecia obydwa awansowały do półfinału dwóch najważniejszych w tym czasie pucharów: Pucharu Mistrzów Klubowych (krajowych) Europy i Pucharu Zdobywców Pucharów (krajowych) Europy. Trener Legii, Zientara preferował tzw. "brassiliane" 424 i to fungowało. Legia wyeliminowala po drodze do półfinału takie zespoły, jak Galatasaray, czy Saint Etienne, grając w zasadzie cały czas tym samym składem: bramka Grotynski obrona Z.Blauth W.Stachurski A.Trzaskowski i A.Zygmunt pomoc: B.Blauth K.Deyna atak: L.Brychczy R.Gadocha J.Pieszko J.Zmijewski. W półfinale czekał holenderski Feyenoord. W pierwszym meczu, w Warszawie padł lbezbramkowy remis, a w rewanżu Holendrzy zdobyli szybko dwie bramki i dowieźli wynik 2:0 do końca meczu. Oni zresztą zostali późniejszymi  zdobywcami pucharu po dramatycznym finale i bramce strzelonej przez Ove Kindvalla w 117 minucie na 2:1. No cóż, o ile pierwszy mecz był grany z optyczną przewagą Legii, to drugi Feyenoord wygrał spacerkiem wcale nie dlatego że był lepszy, tylko z powodu pozasportowej afery przemytu złota, w którą zamieszana była cała bez mała ekipa Legii, łącznie z powiedzmy.. ekipą techniczną. Oni już w czasie tego meczu wiedzieli że mają przesrane, nie wiedzieli tylko kogo prokuratura zamknie. W takich niekomfortowych warunkach psychologicznych ciężko jest się skoncentrować, nieprawdaż?

U schyłku epoki Gomułki Polacy byli biednym społeczeństwem. Kraj był tragicznie zarządzany, okazje czyniły złodziei, społeczeństwo było (uogólniając) zdeprawowane i moralnie upadłe, na alkoholowym haju, na modłę sowiecką.

Dość już o tym, brr..

Drużyna Górnika Zabrze w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów stoczyła dwa dramatyczne spotkania z włoską Romą i po dogrywce w drugim spotkaniu oraz serii rzutów karnych zadecydował rzut monetą (1frank szwajcarski), po którym bliski zawału serca, niezapomniany Jan Ciszewski jęknął: "sprawiedliwości Boskiej stało się zadość", a było to za Gomółki.. i nikt tego nie zdementował. 

Finał 29 kwietnia 1970 roku był rozgrywany we Wiedniu na Pratearstadion, a przeciwnikiem Polaków był Manchester City.

Pierwsza połowa, rozgrywana pod dyktando Anglików, przyniosła im prowadzenie 2:0, po bramkach Young'a w 12 minucie i Lee w 42 z karnego. Po przerwie Górnik Zabrze rzucił wszystko na szalę zwycięstwa i w 62 minucie, po stałym fragmencie gry (korner) i pięknej główce Stanisława Oślizły zdobył bramkę kontaktową, jednak potem, mimo falowych ataków i dopingu obiektywnej publiczności wynik nie uległ zmianie. Trudno, ale szkoda szansy, bo choć przegrali, to grali ładniej dla oka, a Angole, jak to oni - ciągle wrzutki na pole karne i tam kotłowanina..

Aha.. skład: bramka Kostka obrona Latocha Oślizło Gorgon Florenski (65m Deja) pomoc Szołtysik Olek atak Wilczek (75m Skowronek) Banaś Lubański Szarynski

Fenomenem na skalę europejską był fakt prawie nieprzerwanego, etatowego nieomal trzymania posady trenera reprezentacji Polski przez Lwowiaka Ryszarda Koncewicza od 1950 roku, z niewielkimi przerwami, aż po rok 1970, kiedy to zmienił go w tej funkcji Kazio Górski, też ze Lwowa. Za Koncewicza reprezentacja Polski w piłce nożnej nie odniosła właściwie żadnego spektakularnego sukcesu, nie awansowała ani razu do finałów mistrzostw świata, czy Europy, ani do turnieju finałowego Igrzysk olimpijskich, a mimo to, choć mieliśmy w okresie powojennego 25-lecia kilku wybitnych piłkarzy, to PZPN z uporem godnym maniaka, cały czas powierzał stanowisko trenera Ryszardowi Koncewiczowi. Podejrzewam w tym kuriozalnym fakcie że było to zwykłe kolesiostwo, albo spisek, hehe..

W roku 1970 trenerem został Kazimierz Górski i tak nastała Złota Era Swingu reprezentacji Polski w piłce nożnej..

Cdn..

Opublikowano: 26.06.2018 15:42. Ostatnia aktualizacja: 26.06.2018 15:59.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @autor A co z Kruffkami?
  • @Grzegorz Wszołek - gw1990  Nóż na gardle, jednym słowem.. Ja tam jestem za..za Lewym...
  • @abelart  Kolega bloger, jak widać lepiej poinformowany

Tematy w dziale Sport