Dlaczego?
Bo z poprzednią były same kłopoty. W szczególności okazało się, że płeć piszącego nie jest oczywista. Z eumenesem nie powinno być takich problemów.
Sam "eumenes" to cześć oddana Eumenesowi z Kardii, ostatniemu dowódcy Aleksandra. Pisarczykowi, który został wodzem i wodzowi, który nie chciał być królem. Rycerz przegranej sprawy, jak go wdzięcznie określiła Świderkówna, bronił dziedzictwa Aleksandra błyskotliwie i nieustępliwie.
I przegrał.
ps. w rozszerzeniu wierszyk:
Noc się zderzyła z ogniem, sypiąc iskrami po ścianach!
Zaraz ją złapią ziobrem. Lub inny organ ścigania
Gdzieś ją dopadnie w zaułku, przywali pałką w księżyc.
Więc piję sobie ze smutku ja, starożyny mędrzec.
Nora zdobyta - wiszę wepchnięty za kraniec świata
Tu Ewelina pisze, żem gbur i parobek kata
Za to, żem prawdę głosił, dopadł mnie gniew Popisowca:
Tępy jest ze mnie osioł, zawistnik i czarna owca.
Możem i nie wart jest cnoty co wyłamuje mi palce:
Bo kim jest wódz bez hołoty co za nim podąży w walce?
Patrzę na armię chmurnie jak stawia mych wrogów na cokół
Przegrałem, bogowie, lecz dumnie! Dziś kładę wam głowę pod topór.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)