Dlaczego nie będę głosował na PO
już wielokrotnie pisałem.
Tym razem jednak nie o tym dlaczego.
Bawi mnie obecnie to, że dawni i obecni moi adwersarze (w skrócie pisofile, pisiołki, narodowo - wzmożeni) zamiast przyjąć z entuzjazmem prosty fakt, iż
przynajmniej jeden głos odpadł od znienawidzonej przez nich partii miłości Donalda Tuska
dalej Bogu ducha winnego człowieka flekują, dopytując się
- a dlaczego teraz, a nie np. 4 lata temu itd itp
- jak można było być tak głupim głosując uprzednio na PO itd itp
Wobec tego oświadczam ostatecznie
i nie chce mi się już później do tego wracać.
1. Na PO nie zamierzam głosować z powodów, które już wyłuszczyłem (liberałowie, którzy zamienili się w socjalistów, a fe)
2. Na PIS również nie zamierzam, ponieważ niedobrze mi robi od tej smoleńskiej traumy Prezesa, a i dorobek jego rządów również odstręcza (socjaliści, którzy udają bogoojczyźnianych narodowców, a fe)
3. Na SLD nigdy nie głosowałem i nie zamierzam głosować z prostego powodu, bo są komuchami.
4. O PSL szkoda gadać i pisać, bo to partia sprytnych kułaków.
Cieszcie się pisiołki i inni narodowo - wzmożeni
Wasz wróg
mojego i mojej żony głosu już nie ma i mieć nie będzie.
Wzrastają więc szanse Waszego wodza, który mam nadzieję wspólnie z Grzechem Napieralskim
wybuduje
Lechowi Kaczyńskiemu
pomnik większy niż
i że ten pomnik stanie gdzieś na Krakowskim Przedmieściu.
Czego Wam nawiedzeni życzę.
Wiem doskonale, ze gdyby Wasz Wódz na patelni smażył ekstrementy, a powiedziałby Wam,
że to jajecznica
to
wrychle byście to zjedli zachwalając
jaką pyszną jedliście jajecznicę z bekonem.
Tacy już jesteście, ale przynajmniej cieszcie się, że leming nie będzie głosował i popierał Premiera Partii Miłości.



Komentarze
Pokaż komentarze (73)