26 obserwujących
627 notek
488k odsłon
  192   0

Był taki jeden mądry, brodaty człowiek

 

fragment filmu "Pokolenie" Wajdy  
 
(Stach) - Berg buduje nowy warsztat, maszyny kupuje, ruch w interesie. Ciężkie pieniądze na to idą, o panie Sekuła? 
 
(Sekuła) - O, ciężkie.
 
(Stach) - Skąd ta forsa? Niemcy dają czy jak? Panie Sekuła, Niemcy dają?
 
(Sekuła) -  Już jak oni dadzą, to ci się ręka ugnie. My dajemy.
 
(Stach) - My? Panie Sekuła, a z czego?
 
(Sekuła) - Od wieków dajemy, Stasiu, ale już niedługo tak będzie. Rachunek jest prosty. Ile czasu straciłeś na spasowanie tych drzwi?
 
(Stach) - Dwie godziny.
 
(Sekuła) - A ile zarabiasz tygodniowo? 
 
(Stach) - 36 złotych.
 
(Sekuła) - Czyli dniówka twoja wynosi 6 zł.
 
(Stach) - Tak.
 
(Sekuła) - A Berg wstawia do kosztorysu sumę złotych 12 za wpasowanie takich drzwi. Ponieważ ty, tę pracę wykonujesz w dwie godziny, więc w ciągu jednej godziny zarabiasz na  całą swoją dniówkę.
 
(Stach) - Aa, to on za wpasowanie drzwi bierze dwanaście, a przez dwa to sześć, a sześć złotych to moja dniówka
 
(Sekuła) - No, czyli faktycznie on ci płaci za jedną godzinę pracy, wtedy kiedy ty pracujesz osiem godzin.
 
(Stach) - Aha.
 
(Sekuła) - No,idźmy dalej. Przypuśćmy, że ty pasujesz te drzwi stale. W ciągu dnia wpasowałeś cztery sztuki. Berg za to wziął 48 złotych, a tobie zapłacił sześć. 42 złote dzień w dzień zarabia na tobie Berg. Na tobie, na mnie, na nas wszystkich. Dzień w dzień. Dzień w dzień. Był taki jeden mądry, brodaty człowiek. Nazywał się Karol Marks. On kiedyś napisał, że robotnikowi płaci się tylko tyle, aby mógł odnowić swoje siły do pracy. Teraz nawet i tego nam nie płacą. Musimy robić małe fuszerki, żeby ratować się jakoś. 
 
(Stach) - A my, robotnicy nic? 
 
(Sekuła) - Żebyś ty chłopie wiedział, ile ludzkiej krwi popłynęło między innymi poprzez ten prosty rachunek. Robotnicy walczą o swoje. Zawsze walczyli. 
 
(Stach) - A teraz? 
 
(Sekuła) - Teraz także. 
 
(Stach) - Panie Sekuła. Pan powiedział, że robotnicy walczą, a Pan?   
 
(Sekuła) - Co ja? 
 
Stach) - No czy pan, znaczy się, yhm, walczy? 
 
(Sekuła) - Wiesz co, skorośmy ustalili, że obaj jesteśmy robotnikami, mów do mnie "wy". Nie mów do mnie pan. Panowie uciekli zaleszczycką szosą. 
 
Zobacz od 3 minuty 30 sekund
 
Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale