Pulitzer Pulitzer
30
BLOG

PoPISowe nieudacznictwo

Pulitzer Pulitzer Polityka Obserwuj notkę 9

Partyjnych PiS-owskich nieudaczników medialnych chyba żadna - nawet najbardziej bolesna - klęska w starciu z mediami nigdy niczego nie nauczy. Tzw. spin-doktorzy ds. medialnego wizerunku ich stronnictwa (Kamiński, Kurski, Bielan) wynoszeni przez swoich partyjnych wielbicieli (i wielbicielki) "pod niebiosa" po kampanii wyborczej 2005 roku kompletnie zatracili się w swojej zarozumiałości i pewności siebie dając po w/w roku koncertowy wręcz poPIS swojej medialnej nieudolności i bezradności. Ciekawostką jest to, że żadnych wniosków - PIS-owscy specjaliści od mediów - nie wyciągnęli mimo przegranej kampanii parlamentarnej w 2007 roku. I w tym miejscu jeden "drobny", ale niezmiernie istotny przykład. Medialni "wizjonerzy" PiS w sposób zupełnie nieskrępowany, bez najmniejszych zahamowań i PUBLICZNIE (!!!) wymyślają sobie od głupków, niedouków, nieudaczników itd., itp. POGRATULOWAĆ!!! I robią to "specjaliści" od medialnego wizerunku.

Ale zacząć trzeba od początku. Przed wyborami w 2005 roku działacze PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele przebywali z koleżeńską wizytą u swoich Republikańskich partnerów w USA. Podczas swojego pobytu w Stanach mieli zorganizowne szkolenie medialne przez najlepszych fachowców z Partii Republikańskiej. Tłumaczono, że pójście "na wojnę" z mediami to polityczna głupota, że media ze swej "natury i urody" zawodowej są w swej zdecydowanej większości liberalno - lewicowe. I tak jest na całym całym świecie, a nie tylko w Polsce. Że nie jest to wina jakiegoś "układu". Wyjaśniali, że administracyjne (poprzez decyzje personalne) wymuszanie sympatii dla konkretnych ugrupowań politycznych w finale zawsze obraca się przeciwko owym administracyjnym decydentom. Amerykańscy specjaliści medialni odradzali także PiS-owi bezpośrednie ataki na środki masowego przekazu. Bo "skórka nie warta wyprawki", a szkody mogą być bardzo duże. Itd., Itp., Etc. Rozumu starczyło na czas kampanii wyborczej w 2005 roku.

PiS skutecznie przerzucił "most informacyjny" do wyborców omijając media. Dotarł do Polaków i własnymi "palcyma" i głosem przekonał rodaków do siebie. Wygrał wybory mimo skrajnego nieobiektywizmu i frontalnego ataku niektórych bardzo popularnych mediów (zwłaszcza elektronicznych). A potem była już tylko medialna "jazda bez trzymanki". Bufonada, zarozumialstwo (bo te media to mogą Nam - Zwycięzcom "skoczyć tam, gdzie Pan może Pana majstra ..."), frontalna wojna z wyzwiskami wobec konkretnych tytułów prasowych, stacji telewizyjnych i radiowych, nieszczęścia personalne (Pan Targalski w Radiu Publicznym), nieskuteczna polityka informacyjna rządu. Wyliczać możnaby długo. Śp. Danuta Rinn mogłaby zaśpiewać: Gdzie ci specjaliści od mediów w PiS?! No gdzie?! I tak trwa to dzisiaj.

Ostatnio Jacek Kurski - Media-RAMBO PiS - poPISał się wyświadczeniem Prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu skutecznej promocji w skali świata. Dzisiaj, po sławetnym orędziu, nikt na świecie nie ma wątpliwości, że nieduży homofob nielubiący Niemców to z pewnością Lech Kaczyński. Pogratulować. Możnaby rzec, że Prezydent RP poległ pod ... Kurskim.

O nieudolności medialnej PiS można napisać nie tylko felieton. Książki. Ale po co? Spin-doktorzy Jarosława Kaczyńskiego, On sam i Jego stronnictwo już dawno udowodnili, że w tej materii nie są w stanie nauczyć się czegokolwiek. No cóż. Widocznie ten typ tak ma. Pulitzer

Pulitzer
O mnie Pulitzer

Żartowniś i wesołek. Z zamiłowania i wykształcenia historyk. Miłośnik muzyki rockowej przełomu lat 60/70-tych i Tolkiena

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka