Pulitzer Pulitzer
55
BLOG

Szambonurek Listkiewicz

Pulitzer Pulitzer Polityka Obserwuj notkę 0

Michał Listkiewicz to bardzo wdzięczny "obiekt" do publicznego "prania po pysku" i oblewania świeżutkim szambem. Od lat. Swoim postępowaniem wręcz propowokuje do takich zachowań, by (jak rozumiem) w domowym zaciszu śmiać się w kułak z tych wszystkich, którzy nie są w stanie (także od lat) znieść bezczelności, nieudacznictwa, niekompetencji (dalej niech każdy korespondowicz dopisze sobie sam) obecnego prezesa PZPN. Zachowanie Listkiewicza przypomina zachowanie pewnego aktora, który przed laty w dobranocce dla dzieci "Miś z okienka" sądząc, że nie jest już na wizji powiedział w imieniu misia i swoim: "A teraz drogie dzieci pocałujcie mnie w dupę". Wczoraj Listkiewicz goszcząc w programie TVN24 przed godz. 22.00 po raz kolejny dał nam (kibicom) do zrozumienia w co "wielkiego" prezesa" możemy pocałować. Będąc w znakomitym nastroju  ze swadą odpowiadał na pytania red. Rymanowskiego tłumacząc dlaczego reprezentacja Polski w piłkę kopaną po raz trzeci z rzędu była uprzejmie skompromitować się totalnie. Oglądając i słuchając pana L. przecierałem oczy, bo w pewnym momencie nie wiedziałem, czy oglądam pana L. z 2002 roku (klęska piłkarska na Mistrzostwach Świata w Korei Płd. i Japonii), czy może z 2006 r. (kompromitacja na Mistrzostwach Świata w Niemczech). Te same listkiewiczowe brednie, jak 2 lata temu, sześć lat. Że powinniśmy się cieszyć, bo inni mają jeszcze gorzej (nie jeżdżą na żadne mistrzostwa), a inne potęgi piłkarskie także kończą swój udział w fazie grupowych eliminacji (tu ze śmiechu prawie spadłem z fotela, bo słowo "inne" sugeruje, że my także jesteśmy piłkarską potęgą). Tylko co to wszystko ma wspólnego z tą beznadziejną kopaniną polskiej reprezentacji na EURO'08? Otóż pewnie, że nic. Rzecz jest w tym, że pan Listkiewicz sprawę sportowego wyniku naszej reprezentacji i jakości jej gry ma tam, "gdzie pan możesz pana majstra w d... pocałować". Listkiewicza o takie sprawy nie należy pytać, bo go to w ogóle nie interesuje. A czumuż występuję z tak "śmiałą" tezą? Odpowiedział na to pytanie sam prezes Listkiewicz w TVN24.

Kochany prezes odchodzi we wrześniu ze stolca (dotyczy wyłącznie Listkiewicza) prezesa PZPN, by móc poświęcić ciężkiej pracy na rzecz EURO '12. Oczywiście na kolejnym kierowniczym stolcu. - Coś przecież zrobiłem dla EURO 2012 i coś mi się należy - stwierdził wyraźnie rozbawiony i pewny siebie prezes - szambonurek. Pewnie, że się należy. Ta, jak należało się do tej pory w PZPN. To znaczy kasa się należy. KASA, MISIU!!! KASA!!! Listkiewicz działając zgodnie ze swoim sztandarowym hasłem "Kupę zrobiliśmy, ale jeszcze kupę mamy do zrobienia" będzie nadal poświęcał się dla dobra kraju i reprezentacji Polski w piłce nożnej. Listkiewicz dał także zdecydowany odpór paszkiwilantom z dziennika "Fakt", który ośmielił się zaprezentować zdjęcia z hotelowej imprezki działaczy PZPN podczas EURO '08 (jedna z "dyscyplin" sportowych imprezki to wyścigi na golasa w saunie). Jest oczywistostością, że z głów panom działaczom "kurzyło się" ze względu na "gorąc". Dzielny nasz prezes coś bełkotał o jakimś sądzie, o skandalu, ale w mediach. Na koniec dodał, że jakby przyszło co, do czego to z gołym tyłkiem będzie biegał po raz kolejny i nikomu nic do tego. Jak więc widać państwo "UEFA" w państwie Polskim ma się całkiem dobrze. I nie my Polacy jesteśmy od rozliczania działań PZPN i sportowych wyników polskiej piłki nożnej. Bo, jak tu w kraju nie będziemy siedzieli cicho to szambonurek - prezes Listkiewcz becząc i zalewając się łzami pojedzie poskarżyć się do prezesa Platiniego (UEFA) i prezesa Blatera (FIFA), a ci już będą wiedzieli co zrobić. Odebrać nam EURO 2012 i zawiesić w jakichkolwiek rozgrywkach piłkarskich polskie drużyny piłki kopanej.

Tak więc drogie dzieci pocałujcie prezesa Listkiewicza w dupę! Pulitzer

Pulitzer
O mnie Pulitzer

Żartowniś i wesołek. Z zamiłowania i wykształcenia historyk. Miłośnik muzyki rockowej przełomu lat 60/70-tych i Tolkiena

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka