Polska osiągnęła dziś spory sukces. Oczywiście myślę o efektach szczytu Unii Europejskiej i o sposobie współdziałania i odnoszenia się do siebie najważniejszych instytucjonalnie osób w państwie.
Preferencyjne potraktowanie naszego państwa w kwestii tzw. Pakietu Klimatycznego, to niewątpliwy sukces rządu Donalda Tuska. Trudno będzie z tym faktem polemizować najbardziej zagorzałym oponentom. Postawa Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego również budzi najwyższy szacunek. Materialnie - bo nie formalnie - dwie najważniejsze osoby w państwie nie tylko wspierały działania do osiągnięcia tego samego celu, przy tym odnosiły się do siebie z szacunkiem, ale także uprzejmością momentami akcentowaną sympatycznymi dowcipami (chociażby na konferencji prasowej). Miło było na te momenty spoglądać, racja stanu na pierwszym miejscu i to bez zbędnego zadęcia. Brawo Panie Prezydencie, brawo Panie Premierze.
Teraz łyżka dziegciu. Zapewne jakość relacji między pałacami niedługo wróci do stanu sprzed szczytu, ale w tym nie ma nic dziwnego i smutnego - realna polityka. Smutne jest to, że gdyby ów sukces odniósł sam Lech Kaczyński prawicowe gazety i radiofonie grzmiały by o sukcesie prezydenta, ale to też jakaś norma. Niestety podobnie jest w Salonie24. Nienależne Forum Publicystów, podkreślam słowo niezależne, jakoś tak delikatnie temat przemilczało. Nagromadzenie prawdziwych patriotów na piksel najgęstsze w sieci, ale o sukcesie cichutko.
Czyżby prawdziwi patrioci, to patrioci partyjni, którzy nie potrafią ocenić polskiej racji stanu w sposób obiektywny i pogratulować premierowi, który nie jest uosobieniem ich marzeń i wzorców?
Pozdrawiam
Inne tematy w dziale Polityka