0 obserwujących
34 notki
8998 odsłon
56 odsłon

Wyrzuty sumienia

Wykop Skomentuj16
 
 
Duch i materia
 

Dziś we Wrocławiu nawiązywanie do polskości jest nawet wspierane i propagowane, jednakże pod warunkiem, że w żadnym wypadku nie nawiązuje się do czasów komunistycznych. Ten okres uważa się we Wrocławiu jako zamknięty i potępiony pod każdym względem. Również odium to spoczywa na wszystkich nawet sensownych inicjatywach, jakie w tamtym czasie powstały. Władze miasta alergicznie reagują na propozycje wywodzące się ze środowisk Armii Krajowej o powrocie dla idei postawienia pomnika „Powrotu Ziem Zachodnich do Macierzy", którego założenia sformułowano w 1966 roku z okazji Tysiąclecia Państwa Polskiego. Z Ratusza pod adresem Armii Krajowej padają sformułowania obraźliwe i niesprawiedliwe, że kultywuje ona komunistyczne tradycje!! W poufnych jednak rozmowach urzędnicy przyznają, że nie mają zamiaru drażnić nowego „Wielkiego Brata", jakim są Niemcy, bo na pewno tego rodzaju dzieło przyjmą oni bez entuzjazmu, co może przełożyć się na niemiecką wstrzemięźliwość w tak upragnionych inwestycjach zagranicznych. Tym bardziej, że Euro - 2012 rozgrywane ma być również we Wrocławiu dokąd przyjadą tysiące Niemców oglądać ich ulubione rozgrywki futbolowe na najwyższym poziomie. Wrocław dwa razy przegrał starania o organizację kolejnych światowych wystaw Expo. Zapewne zgodnie ze starym tym razem polskim powiedzeniem, że do trzech razy sztuka, wystartuje on po raz kolejny. Poparcie takiego mocarstwa, jak Niemcy może w ostateczności okazać się decydujące, a tu taki pomnik mógłby wszystko tylko popsuć. Ten materialny aspekt sprawy jest nie bez znaczenia w stanowisku władz miasta dla zbyt demonstracyjnego podkreślania jego polskości. No cóż, tu duch musi ustąpić przed materią. Nie ma jednak sytuacji bez wyjścia. Jak ostatnio dowiadujemy się wśród Polonii w USA powstała myśl wybudowania we Wrocławiu najwyższej iglicy na świecie, która prawie o 100 m byłaby wyższa od wieży Eiffl'a w Paryżu. Ta iglica naśladująca swój mały pierwowzór stojący przed Halą Stulecia (czy jednak Ludową?), miałaby w zamiarze amerykańskich projektantów nosić nazwę „Iglicy Zwycięstwa" z odnotowanymi na niej najważniejszymi datami chwały polskiego oręża. Wydaje się, że ta inicjatywa z za oceanu może pogodzić ducha i materię, bo przecież zwycięstwa odnosiliśmy nie tylko nad Niemcami.
 
 
                                                                                    Adam Maksymowicz
 
                                                                                                 Rubikkon 
Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale