Blog
Rubikkon 1
Rubikkon 1 Projekt Fundacji Odpowiedzialność Obywatelska
0 obserwujących 34 notki 8156 odsłon
Rubikkon 1, 30 grudnia 2007 r.

Iran: pętla się zaciska


Al-Quaida odniosła w Iraku upokarzającą porażkę, a Sunnici, którzy kiedyś byli jej stronnikami, teraz zwrócili się przeciwko niej. Być może w końcu będziemy świadkami historycznej transformacji Iraku w kraj demokratyczny- transformacji, która pociągnie za sobą znaczące zmiany w całym regionie. Irakijska demokracja nie spotka się jednak zapewne z aprobatą liderów Iranu. W ostatnich miesiącach wspierane przez Iran bojówki były odpowiedzialne za 70% amerykańskich ofiar w Iraku. Zatem nic dziwnego, że wszystkie amerykańskie wysiłki dyplomatyczne i militarne są teraz zwrócone w stronę Teheranu.


Irański problem jest złożony. Potrzebujemy Iranu bez nuklearnego potencjału; Iranu, który nie wspiera terroryzmu i nie destabilizuje Iraku. Jego sfera oddziaływania obejmują w końcu wpływowe szyickie społeczności na zachodnim brzegu Zatoki Perskiej. Irańscy liderzy mogą uznać, że słabość militarną Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej i Kataru daje im możliwość przejęcia kontroli nad całą Zatoką. Gdyby tak się stało, Teheran kontrolowałby prawie jedną czwartą światowych zasobów ropy.

Ponadto, jeśli Iranowi uda się wyprodukować broń nuklearną, będzie on mógł szantażować cały region. Będzie mógł również atakować bronią konwencjonalną, nie bojąc się odwetu. O ile do tego dojdzie, należy się spodziewać, że podobny potencjał jądrowy rozwiną Turcja i Arabia Saudyjska. Tym samym, nuklearna wymiana ciosów w bliskowschodniej beczce prochu stanie się realnym zagrożeniem.

Jak dotąd, irańscy liderzy nie wykazali zainteresowania ugodowymi wysiłkami dyplomatów amerykańskich. Ich stanowisko nie ulegnie zmianie, o ile nie zmuszą ich do tego surowsze sankcje ekonomiczne i realne zagrożenie militarne. Z punktu widzenia USA wydaje się, że albo uporają się z tym problemem teraz, albo będą mieć do czynienia z dużo gorszym- później.

Idealnym dla Stanów rozwiązaniem byłaby zmiana teherańskiego reżimu. Aktualnie urzędnicy Departamentu Stanu prowadzą poważne dyskusje z tym funkcjonującym obecnie. Jednak warunkiem sukcesu negocjacji jest szczera wola kooperacji obu stron. Jak do tej pory, więcej dyplomacji znaczyło dla Iranu więcej czasu na zabójstwa żołnierzy, destabilizowanie Iraku i pozyskanie bomby.

Coraz wyraźniej widać, że jedynym sposobem na poradzenie sobie z Iranem jest zbombardowanie go. Jednakże- nawet jeśli istnieje 90% pewności co do tego, że same ataki z powietrza mogą zneutralizować irański potencjał jądrowy, jest jeszcze pozostałe 10%. Co się stanie, jeśli Iran zachowa zdolność do produkcji bomby nawet po szeroko zakrojonych bombardowaniach ich centrów nuklearnych? Odpowiedź może pozostać niewiadomą aż do „godziny zero”- a wtedy może być już za późno.

Mahmud Ahmadineżad nie cieszy się wśród Irańczyków sympatią, jednak atak może zjednoczyć ich po jego stronie. Prawdopodobnym rezultatem uderzeń powietrznych będzie też zwiększenie irańskiej aktywności w Iraku i regionie Zatoki Perskiej.

Izrael nie będzie ignorował Ahmadineżada mającego do dyspozycji bombę mogącą unicestwić ich niewielki kraj. W przypadku porażki dyplomatów i prewencyjnego ataku Izraela Iran również odpowie uderzeniem; podobnie Hamas i Hezbollah. Stany Zjednoczne zostaną wciągnięte w naziemną wojnę, na której wybuch nie miały wpływu. O ile ich siły morskie w Zatoce Perskiej są imponujące, o tyle trudne będzie zgromadzenie potencjału wojskowego wystarczającego do stawienia czoła wrogowi na lądzie.
Żeby uniknąć wyboru: militarna interwencja lub dysponujący bronią jądrową Iran- należy zwiększyć skuteczność dyplomacji. Surowe sankcje ekonomiczne to najlepszy sposób, żeby przekonać ten kraj, że koszty ich celów przewyższają zyski płynące z tych ostatnich zyski. Jeśli nie chcemy dopuścić do wybuchu konfliktu, amerykańskie wysiłki zmierzające do ekonomicznej izolacji Iranu muszą uzyskać szersze międzynarodowe poparcie.
Zbudowanie tego rodzaju koalicji jest obecnie priorytetowym celem sekretarz stanu Condoleezzy Rice. Ostatnie sancje USA uderzają w 25 jednostek i firm kontrolowanych lub posiadanych przez Irańskie Rewolucyjne Siły Zbrojne, w tym trzy największe irańskie banki. Ważnym elementem tego środka jest objęcie sankcjami współpracujących z nimi firm zagranicznych.

Przede wszystkim konieczne jest, by w ten proces w pełni zaangażowała się Unia Europejska. Być może powinniśmy też nałożyć na Iran sankcje podobne do tych zastosowanych wobec RPA w czasach apartheidu? Trzeba również przekonać kraje takie jak Chiny, że zawieszenie handlu z Iranem leży także w ich interesie- jednak w świecie kurczących się zapasów ropy nie będzie to łatwe zadanie. Zwyżkom cen ropy mogłoby z kolei przeciwdziałać zwiększenie jej produkcji przez Arabię Saudyjską. W końcu, te kraje również potrzebują ochrony.

Można przypuszczać, że zaangażowanie Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie zostanie wykorzystane przez Moskwę, która będzie starała się odzyskać swoje niegdysiejsze wpływy w byłych republikach radzieckich. Uderzenie na Iran dokonane przez USA czy Izrael będzie dla Rosji doskonałym punktem wyjścia dla destabilizacji Gruzji, państw bałtyckich czy Ukrainy. Związanie dużej części potencjału militarnego USA w Iraku zmniejsza zdolność reakcji Stanów na kryzysy pojawiające się w innych częściach świata. Gdyby jeden z nich został wywołany przez Rosję, Ameryka niewiele mogłaby zrobić.

Rosjanie gorliwie zaopatrują Iran we wszystkie środki obrony powietrznej, o jakie tylko poprosi. Rosnące napięcie będzie skutkowało szybującymi w górę cenami ropy, co jednocześnie wzmocni bazującą na ropie rosyjską gospodarkę. W tej rozgrywce Moskwa może tylko wygrać.

Odcięcie rosyjskiej pomocy militarnej znacznie zmniejszyłoby zdolności obronne Iranu. Jednak Moskwa z pewnością zażąda czegoś w zamian- być może akceptacji dla swoich poczynań na terenie byłego ZSRR.

Miejmy nadzieję, ża sprawy nie zajdą aż tak daleko. W minionym roku pojawiły się doniesienia o pogarszającej się sytuacji w irańskiej gospodarce, racjonowaniu gazu, strajkach i protestach ulicznych. Jeśli te doniesienia są prawdziwe- być może zaostrzenie sankcji spowoduje wybuch powszechnej rewolucji.

Zastanówmy się też, jakie skutki wywoła jedynie grożenie Iranowi atakiem, bez podejmowania właściwych czynności. Z perspektywy Ahmadneżada, atak jest wręcz pożądany, ponieważ zaowocuje zwiększonym dla niego poparciem w regionie. Jeśli jednak USA nie spełni swoich gróźb, plany prezydenta Iranu zostaną pokrzyżowane-straci pretekst do uderzenia odwetowego.Na Iran zawsze można uderzyć później. Jak na razie, bardziej odpowiednie będą sabotaż czy inne niejawne operacje tego rodzaju. Mimo że Iran jest głownym producentem ropy, z importu pochodzi tam 40% krajowego zużycia benzyny. Ten import można by zablokować- tak jak komercyjne loty do tego kraju.

Wtedy irańscy przywódcy zauważą, że ich plan można kontynuować tylko i wyłącznie kosztem dalszego uzależniania państwa od Rosji i pod nieustanną groźbą interwencji militarnej USA. W przypadku zastosowania restrykcyjnych sankcji bardzo prawdopodobny jest bunt irańskiej ludności, który być może poskutkowałby przewrotem politycznym. W końcu, te środki mogą skłonić Ahmadineżada do przyjęcia przy negocjacyjnym stole bardziej ugodowej postawy. Czas ucieka- jeśli chcemy uniknąć wojny, administracja Busha musi chwycić się wszelkich dostępnych dyplomatycznych i ekonomicznych środków, którymi można w Iranie wywalczyć zmiany.

                                                                                              Jeff Lukens
                                                                          http://www.jefflukens.com

                                                                   tłum.: Aleksandra Dąbrowska


Opublikowano: 30.12.2007 17:23.
Autor: Rubikkon 1
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie


Polska

Źródło polskiego antysemityzmu Adam Maksymowicz Zagraniczne prognozy i podsumowania Aleksander Siemaszko Urojone Boże Narodzenie Jadwiga Buchholtz Seks, czyli o tym, co interesuje każdego Tomasz Zdunek Górnicza potęga Andrzej Marecki Płaćmy za studia Robert Durlej A PiS jak zwykle szkodzi Robert Durlej Czy dziennikarz ma godność? Witold Filipowicz Sekretne wyznanie Anonima Iga Sytuacja patowa…i tylko tyle? Joanna Pyziak Drugi Sikorski Adam Maksymowicz Czy Polska może stać się drugą Irlandią? Robert Durlej

Europa

Europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci Robert Durlej Wyrzuty sumienia Adam Maksymowicz Wojna w Europie Andrzej Marecki

Świat

Na dachu Świata Joanna Pyziak Iran: pętla się zaciska Jeff Lukens Eksportujac inflację do OPEC Thomas E. Brewton Zagraj o darmowy ryż Bartosz Wieczorek Betlejem bez telewizji Bartosz Wieczorek Birma – raj utracony Aleksandra Dąbrowska

Idea

Chrześcijański libertarianizm? Mikołaj Barczentewicz Ukryta dyktatura Adam Maksymowicz Czy Republika przetrwa? Bruce Fein Liberalizm a konserwatyzm Tomasz Tokarz

Historia

Benedykt Polak Andrzej Marecki Norymberga Adam Maksymowicz

Kultura

Pochwała pozorów Adam Maksymowicz Ewangelia według Hollywood Bartosz Wieczorek Dobra Nowina w świecie Google Bartosz Wieczorek A czy ty jesteś trendy? Renata Kamińska „Pora umierac” rez. Dorota Kedzierzawska Aleksandra Dąbrowska Gorączka latynoamerykańska Artura Domosławskiego Barbara Chrząstek Rzecz o zacofaniu Jadwiga Buchholtz

* * *

Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści C00168 na numer 71222. Koszt SMS, to 1 zł plus vat. Dochód z głosowania zostanie przeznaczony na Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie.

Ostatnie notki

Tematy w dziale