PRZEMYSŁ NIENAWIŚCI …
Anna Fotyga – była minister spraw zagranicznych mojego kraju, na szczęście w rządzie J.K. a nie innym, normalnym – twierdzi, że w kraju utworzono / przecież nie zbudowano/ PRZEMYSŁ NIENAWIŚCI. Jest on skierowany – wg. autorki - przeciwko J.K. Wydaje mi się to co najmniej dziwne. Od dawna mam wrażenie, że emocje NIENAWIŚCI stanowią podstawowe paliwo napędzające wodza i jemu poddanych w kolejnych przedsięwzięciach. JAD NIENAWIŚCI łatwo da się zauważyć w każdym niemal zdaniu, w każdym spojrzeniu, w każdym grymasie twarzy przywódcy. Jest on tak znaczący, że próbują go naśladować przyboczni słudzy. To nie przypadek. W tej partii przypadków nie ma. Jest wódz i on określa cel oraz sposoby jego realizacji. Teraz nakazano im mówić, że władza jest słaba, beznadziejna, pozbawiona programu działania, zatem kraj jest w niebezpieczeństwie. By dobitniej przemówić do wyobraźni ludu mówi się o zadłużeniu, o nadchodzącej katastrofie, wreszcie o całkowitym uzależnieniu od nieobliczalnego sąsiada. Każdy , wybrany argument jest odpowiednio akcentowany. Wspiera go się albo szyderczym uśmieszkiem albo groźnym , ostrzegawczym spojrzeniem. Brak jednak konkretów. Brak realnych ilustracji. Kto wymaganiom wodza nie sprosta – dostaje kopniaka. Znika.
Ileż to łez i ostrzeżeń przekazano społeczeństwu o tym iż zabraknie nam gazu. By było groźniej, przypominano, że fatalnie jest skonstruowana umowa. Uzależniamy się od grymasów Putina i jego następców na kolejnych kilkadziesiąt lat!– grzmiano z trybun i telewizyjnych ekranów. Całkowicie zagłuszono uspakajające słowa ministrów i premiera. Sam zacząłem mieć wątpliwości. Minęło. Wiadomo już, że niebezpieczeństwa nie ma. Umowa będzie miała zupełnie inne zapisy. Nikt im tamtych kłamstw, oszczerstw i ostrzeżeń nie wypomina. Czy sami o nich pamiętają i teraz to odszczekają? Wątpię. Jad NIENAWIŚCI im na to nie pozwoli.
Brakuje przykładów, sięgają więc do ogólników. Posługują się sloganami o katastrofie gospodarczej, o tym , że nic się nie dzieje, że marazm opanowuje społeczeństwo. Znowu każde z tych słów wykrzyczane, przepojone jadem NIENAWIŚCI. Można naprawdę zacząć się bać. Można się przestraszyć.
Prowadzę działalność gospodarczą. Nie jest to jakieś wielkie przedsięwzięcie. Mam jednak ciągle kontakt z ludźmi prowadzącymi właśnie takie niewielkie firmy. Z racji działalności społecznej i politycznej mam możliwość spoglądania na gospodarkę kraju także i z szerszej perspektywy. Po ujawnieniu skali kryzysu gospodarczego w świecie z jeszcze większą uwagą spoglądałem na zachowania właścicieli i menadżerów większych i mniejszych firm. Nie mam żadnych przesłanek, które wskazywałyby, że nadchodzi nieszczęście, katastrofa i że w związku z tym, iż rząd i Tusk nic nie robią natychmiast należy pozbawić ich władzy.
Byłem dzisiaj na uroczystym otwarciu wielkiej fabryki rur i blach w Kluczborku. To inwestycja włoska. Koncern Marcegaglia właśnie tu, w Kluczborku zainwestował kilkadziesiąt milionów euro. Inwestycja ogromna, Robi wrażenie. Cieszy , bo docelowo znajdzie tu pracę około 800 ludzi. Wiadomo jednak, że ważna jest siła oddziaływania takiej fabryki na region. Na otwarcie zjechali wszyscy najważniejsi w województwie. Był wiceminister, byli goście z całej Europy. Był przede wszystkim właściciel z małżonką i córką – Państwo Marcegaglia. To była ich decyzja. Oni postawili na szali dorobek swego życia i swoje pieniądze. Inwestycję zaczęli niemal w przeddzień doniesień o światowym kryzysie. Mogli budowę wstrzymać. Mogli kryzys przeczekać. Mogli wreszcie szukać szczęścia gdzie indziej w świecie. Mają swoje fabryki w Chinach, w Brazylii i we Włoszech. Nie przerwali inwestycji. Kontynuowali ją. Dzisiaj wyglądali na zadowolonych, na szczęśliwych. Dzisiaj mówili o dalszym rozwoju , o perspektywach. Czy tak się zachowują przedsiębiorcy którym powiada się iż w kraju jest źle, a perspektywy są tragiczne, bo rząd jest fatalny? To nie są filantropi. Skoro zainwestowali u nas i nadal mają zamiar inwestować to coś musi znaczyć.
Jestem przekonany, że stan naszej gospodarki i jej perspektywy znają lepiej niż my sami. Uwierzmy zatem, że nie jest źle, a kraj znajduje się w dobrych rękach. Krzyk opozycji jest krzykiem NIENAWIŚCI, bo nawet światowy kryzys nie zachwiał krajową gospodarką. Nie załamały gospodarki i budżetu powodzie, a wcześniej kaprysy srogiej zimy. Znalazły się także miliony na dzielący naród pogrzeb na Wawelu.
Co w zamian? JAD NIENAWIŚCI! Jedyne co potrafili stworzyć to PRZEMYSł NIENAWIŚCI. Tak, Anna Fotyga ma rację. Ale jego źródło i jądro lokują się po innej, przeciwnej stronie.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)