Synku, kto Cię zastrzelił?
Jak to się wszystko stało?
W kopalni nie powiedzieli,
chociaż chodziłam, pytałam...
Sąsiadki wpadną na chwilę,
posiedzą, trochę popłaczą -
Synku, gdybym tam była...
ZA CO?
Anonimowy wiersz z okresu stanu wojennego.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)