Przejrzałem właśnie dzisiejsze wpisy w Salonie i nie dostrzegłem żadnego komentarza dotyczącego wstąpienia Rumunii i Bułgarii do Unii Europejskiej. Fakt, iż z powodu posylwestrowego zmęczenia uczyniłem to dosyć pobieżnie, jednak wydaje mi się, że nikt nie uznał tego zdarzenia za istotne. Tymczasem UE powiększyła się o dwa kraje i 30 mln mieszkańców. Unia ma do rozwiązania kolejne problemy, a zwiększenie liczby członków do 27 nie ułatwia działania tej organizacji.
Moim zdaniem przyjęcie Rumunii i Bułgarii już teraz jest błędem. Te kraje są po prostu dużo biedniejsze od pozostałych członków, nawet tych nowych. Dziesiątki lat będą nadrabiać zaległości, i nikt nawet nie może udawać, że mogą się one w czymś równać z krajami zachodu kontynentu. Wraz z przystąpieniem Rumunii i Bułgarii do UE podział na „Europę dwóch prędkości” stał się faktem.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)