Rybitzky Rybitzky
93
BLOG

Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś spokojna

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 2

Polski udział w wojnie i okupacji Iraku odbił się szerszym echem w kraju tylko na początku. W 2003 roku dziennikarze żyli akcjami GROM i „polską strefą”, lecz bardzo szybko zajęli się innymi sprawami. Obecnie w Iraku jest może jeden lub dwóch korespondentów polskich mediów. TVN 24, gazety i prywatne stacje radiowe nie mają tam nikogo. Materiał zdjęciowy dotyczący Polaków w Iraku, przynajmniej ten pokazywany, jest bardzo ubogi. Widać to zwłaszcza gdy czasem coś się tam wydarzy (zwykle chodzi o śmierć żołnierza) – zawsze są prezentowane te same archiwalne nagrania.

Tymczasem operacja iracka to zdarzenie wyjątkowe w naszej historii. Od czasów napoleońskich Polacy nie walczyli w odległym kraju u boku silnego sojusznika w wojnie, która nie wiązała się z obroną własnego terytorium. Nawet jeżeli nie wywołuje to specjalnych zaburzeń społecznych lub politycznych, to powinniśmy się spodziewać jakiejś reakcji w sferze medialnej. W USA lub Wielkiej Brytanii powstają już filmy i książki dotyczące tej wojny (a przecież te kraje ciągle prowadzą jakieś zagraniczne kampanie), tymczasem u nas kompletna posucha. Był serial dokumentalny (czy raczej propagandowy) „Babilon.pl”, ale poza tym nic.

Wygląda to po prostu tak, jakby Polacy przeszli do porządku dziennego nad tym co się wydarzyło. Jakby wysłanie naszych żołnierzy na wojnę było całkiem naturalnym zjawiskiem. A przecież, według badań opinii publicznej, większość naszych rodaków była i jest przeciwna tej interwencji. Powinno to rodzić jakąś reakcję. Tymczasem nie rodzi żadnej.

Nie znaczy to, że wzywam do jakichś protestów. Wręcz odwrotnie, jestem zwolennikiem naszej obecności w Iraku (i w Afganistanie również). Po prostu jestem zaskoczony, że nasi twórcy nie zamierzają wykorzystywać tak ciekawego tematu.

Zarazem jednak, mam wyjaśnienie takiego zjawiska. Wystarczy pooglądać programy informacyjne, by wiedzieć, że Polaków najwyraźniej nie interesuje nic, co dzieje się poza granicami kraju. Nawet, jeśli pośrednio nas to dotyczy, to nieważne. Najwyraźniej Polacy, chłopski naród, jak przed wiekami żyje tym, co najbliżej. Dlatego tak popularne są u nas telenowele, i taką „popularność” zdobyła seksafera w Samoobronie. Bo kto z kim spał, kto ma dziecko, a kto nie, czemu ktoś nie ma żony, a ktoś ma kochankę – to jest naprawdę ciekawe i ważne. A jakieś wojny? Polityka międzynarodowa? Kogo to obchodzi?

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka