Szokująca wystawa zamknięta przez prokuraturę - donosi gazeta.pl. Przeczytałem ten tekst kilka razy próbując zrozumieć co właściwie wydarzyło się w Koszalinie. Ostatecznie doszedłem do wniosku, że „artysta" Peter Fuss chciał udowodnić, iż antysemityzm w Polsce to tylko traktowanie słowa „Żyd" jako wulgaryzmu. To oczywiście karygodne, ale bynajmniej nie oznaczające naszej chęci podpalania synagog i zniszczenia państwa Izrael.
I Fuss'owi się udało. Pokazał absurd wyzywania wszystkich od „Żydów", a równocześnie na własnym przykładzie udowodnił, że w Polsce nie ma na to przyzwolenia. Prokuratura działa sprawnie.




Komentarze
Pokaż komentarze