Całkiem przypadkiem dotarła do mnie plotka o tym, jakoby Waldemar Milewicz był agentem WSI. Nie zwróciłbym na to uwagi, gdyby nie fakt, iż źródło tych doniesień jest zwykle dobrze poinformowane. Ponadto interesujący jest dalszy ciąg tej plotki – Milewicz zginął właśnie dlatego, że był agentem, a nie po prostu polskim dziennikarzem. Jego śmierć mogła być znakiem ostrzegawczym dla naszych służb.
260
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (7)