Nie wiemy co się stało. Niektórzy mówią, iż on zginął w bitwie, a ona została złożona w ofierze, by dzielny wojownik nie odchodził sam w zaświaty. Osobiście wolę wierzyć, że stanęli wspólnie do walki, i wspólnie zginęli. Inni członkowie plemienia wiedzieli o ich wielkiej miłości i pochowali oboje razem, przytulonych do siebie na wieki.
Nie wiemy co się stało, ale na pewno była to niezwykła, a może i (mam nadzieję) bardzo piękna, choć smutna historia.
Minęło pięć tysięcy lat. Grób dwojga ludzi odkopali włoscy archeolodzy. Zachwycili się niezwykłym znaleziskiem, po czym rozdzielili splecione szkielety. On i ona, kimkolwiek byli, już nie leżą razem. Ich kości trafiły to sterylnych laboratoriów, gdzie są mierzone, ważone i poddawane rozmaitym badaniom. Naukowcy szukają odpowiedzi na swe pytania. Bo w dzisiejszych czasach nic już nie może być tajemnicą.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)