Obserwując internetowe wydania największych polskich gazet przypuszczam, iż rano będziemy mogli w nich przeczytać zgoła różne informacje. „Gazeta Wyborcza” zapowiada artykuł niemal wybielający Mirosława Garlickiego. Tymczasem „Dziennik” wręcz odwrotnie – donosi o nowych zarzutach wobec podejrzanego lekarza. Miał on jakoby molestować seksualnie krewne pacjentów, a wręcz nawet wymuszać seks.
Nieco niespodziewanie rozpoczęło się gwałtowne dziennikarskie starcie. Obie redakcje idą daleko w swoim zaangażowaniu w tę sprawę. Być może za daleko. Miejmy nadzieję, iż wkrótce dużo się wyjaśni. Wówczas warto będzie przypomnieć kto co pisał i mówił.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)