Rybitzky Rybitzky
39
BLOG

Kochać Jezusa, kleryków i SB

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 10

Powiedzmy sobie jasno i wyraźnie – uczciwi, posiadający moralny kręgosłup ludzie z zasadami nie współpracowali z SB. Donosicielami zostawały osoby niezdolne do wyrzeczeń. Takie, dla których w życiu ważne jest dobrze się najeść, jeździć nowym autem lub opalić na włoskiej plaży. Takie, dla których „mieć” znaczy wszystko, a „być” nie znaczy nic.

Ta prawidłowość nie dotyczy wyłącznie księży, ale w ich przypadku jest szczególnie widoczna. Przecież nie każdy musi być duchownym. Tę drogę samemu się wybiera. A od wieków wiadomo, jakie wyrzeczenia są z nią związane.

Tymczasem esbeckie raporty z całą bezwzględnością ukazują jak słabe osoby wstępowały do seminariów, a następnie pięły się po szczeblach kościelnej kariery. Księża – agenci donosili bo chcieli pieniędzy, zagranicznych wyjazdów lub bali się ujawnienia romansów – zarówno z kobietami jak mężczyznami. Czasem to seks był zapłatą za informacje, a następnie duchowny wpadał w spiralę szantażu.

Jak miernymi ludźmi są księża – agenci pokazuje przykład tych, którzy nie zdradzili za żadną cenę. Nie załamały ich groźby, nie kusiły obietnice. Oni mogli wytrwać. Warto zwrócić uwagę, że wielu księży chroniło przed SB po prostu to, iż byli dobrymi duchownymi. Nie robili nic więcej co było ich obowiązkiem. Nie mieli miłostek, dzieci, długów lub nałogów. Byli tacy jak powinni i to wystarczyło. Nic nie stracili, a zyskali wieczną chwałę.

A dla wielbicieli kobiet lub kleryków, którzy ze strachu przed zdemaskowaniem donosili SB i robili karierę w Kościele łamiąc podstawy Boskiej nauki – dla nich można mieć tylko pogardę.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka