Mało kto wie, iż Zjednoczenie Chrześcijańsko – Narodowe istniało aż do września 2006 roku. Oczywiście ostatnie lata były dla tej partii (nawet nie kanapowej, a fotelowej raczej) wegetacją. Znani działacze opuścili ją już dawno, udając się w bardzo różnych kierunkach.
Ryszard Czarnecki jest w Samoobronie, Stefan Niesiołowski w PO, a największa grupa zetchaenowców trafiła do PiS. Są to, między innymi: Marek Jurek, Marian Piłka, Artur Zawisza, Kazimierz Marcinkiewicz (dwaj ostatni wybili się już w PiS).
W dużym stopniu to ci właśnie ludzie, a zwłaszcza mniej znani byli działacze ZChN, sprawiają iż Prawo i Sprawiedliwość jest coraz bardziej tym czym jest. Rośli stopniowo w siłę, aż dawni członkowie PC (oprócz samych Braci, rzecz jasna) znaleźli się w wewnętrznej defensywie. Teraz komplikują i tak zawiłą sytuację wyskakując raz po razie z idiotycznymi pomysłami. A to podatek od kawalerów, a to zakaz antykoncepcji lub ochrona tego nieszczęsnego życia poczętego.
Potem ludzie myślą, że my tu w PiS tylko krzyżem leżymy, biczujemy się pod obrazem Matki Boskiej i na kolanach do Częstochowy czołgamy. A wcale nie. Bynajmniej.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)