Rybitzky Rybitzky
52
BLOG

Kto pamięta o Tybecie?

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 24

10 marca to bardzo ciekawa data. Przeglądając kalendaria można dostrzec jak wiele historycznych wydarzeń miało miejsce w przeszłości akurat tego dnia. Z perspektywy obecnej sytuacji międzynarodowej najważniejsze jest chyba to, iż 50 lat temu przyszedł na świat Osama bin Laden (prawda, że wygląda na starszego?). Jednak 10 marca to także m.in. zakup Luizjany przez USA (1804), powołanie Legii Cudzoziemskiej (1831) i wielkie bombardowanie Tokio (1945 – 100 tysięcy ofiar). A to tylko fragment długiej listy.

Ja pragnę opowiedzieć o 10 marca 1959 roku. Tego dnia na ulice okupowanej od 10 lat Lhasy wyszły tysiące Tybetańczyków. Protestowali przeciw bezwzględnej chińskiej polityce. Demonstracja przerodziła się w zbrojne starcia, a te w trwające kilka dni powstanie. Zostało ono brutalnie stłumione przez chińską armię, zginęło kilkanaście tysięcy Tybetańczyków, a dalajlama musiał uciekać z kraju.

Od tego czasu komuniści z Chin robią w Tybecie co chcą. Sprowadzają setki tysięcy osadników z nizin. Rozpijają rdzennych mieszkańców i zakazują im mieć dzieci. W kraju obowiązuje godzina policyjna, a terror i przemoc są wszechobecne tak samo jak 50 lat temu.

Dzieje się to przy całkowitym milczeniu tzw. wspólnoty międzynarodowej. Nikt nie zaprotestował już wtedy gdy dokonywała się zagłada tybetańskiego państwa, teraz tybetański naród tym bardziej nikogo nie interesuje.

Ostatnie kilkanaście lat to niewyobrażalny wzrost gospodarczej (a co za tym idzie politycznej) potęgi Chin. Wszyscy chcą robić interesy w Państwie Środka i drżą na myśl o ewentualnym załamaniu pozytywnego trendu. W takiej sytuacji poruszanie niewygodnych dla Chińczyków tematów ociera się (zdaniem niektórych) o głupotę.

Czasem jednak lepiej wyjść na głupca, niż bogacić się na krzywdzie innych. 10 marca, Dzień Tybetańskiego Powstania to świetny moment by zademonstrować taki pogląd na świat. Mało kto, także w naszym kraju, pamięta jeszcze o skazanym na zagładę narodzie. Pokażmy, że przemoc wobec bezbronnych nie jest nam obojętna, nawet jeśli dotyczy ona ludzi mieszkających bardzo daleko stąd.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka