Premier Kaczyński za kilka minut spotka się w Warszawie z członkami PiS i poinformuje ich, iż zakończył się pierwszy etap budowania IV RP. Prawdopodobnie zostanie nagrodzony gromkimi brawami, jak to na konwencjach PiS.
Tymczasem ja zostałem we Wrocławiu i rozglądam się gdzie ta IV RP jest. I szczerze mówiąc nie widzę by jakikolwiek etap w jej kierunku został pokonany. Sama idea wprowadzenia wielkich zmian w naszym kraju była słuszna i na tyle interesująca, że stała się główną osią debaty publicznej w naszym kraju.
Jednakże IV RP pozostaje bytem jedynie teoretycznym. Nie można dokonać w kraju poważnych zmian pozostając w koalicji z ugrupowaniami takimi jak LPR i Samoobrona, każde dziecko to widzi. Jarosław Kaczyński chciał, teraz to wyraźnie widzimy, specyfikować „przystawki” i zmusić je do wykonywania programu PiS. To się jednak nie udało, a wręcz odwrotnie – pojawiają się pierwsze rysy na monolicie jakim było Prawo i Sprawiedliwość.
Premier albo tego nie widzi, albo idzie w zaparte. Tak czy inaczej, jeśli za chwilę naprawdę padną słowa o sukcesach w budowaniu IV RP (nigdy do końca nie wiadomo co premiera powie) oznaczać to będzie, że PiS zamiast realizmu wybrał hipokryzję. Bo IV RP nie ma i szybko (jeśli w ogóle) nie będzie.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)