Co pewien czas możemy obserwować w światowych mediach powtarzające się zjawisko – spekulacje o możliwości amerykańskiego ataku na Iran. Ostatnio temat ten powrócił „przy okazji” czwartej rocznicy inwazji na Irak. Dziennikarze zadają pytanie – czy Iran będzie następnym celem? Otóż moim zdaniem nie, nie będzie.
Wystarczy spojrzeć na mapę by zrozumieć, że żaden rozsądny amerykański wojskowy nie podpisze się pod jakimkolwiek planem operacji zbrojnej przeciw Iranowi. Jest to ogromny kraj, trzy razy większy od Iraku, w dodatku niemal całkowicie pokryty wysokimi górami. Co znaczy walka w środkowoazjatyckich górach Amerykanie zrozumieli już w Afganistanie, gdzie od lat nie potrafią zająć dużo mniejszego terytorium. Nawet US Army nie posiada dostatecznej ilości ludzi i sprzętu by podjąć skuteczną akcję przeciw państwu o tak wielkiej powierzchni. Nie wspominając już o konieczności ewentualnej okupacji.
Amerykanie mogliby przeprowadzić tylko bombardowania wybranych celów. Jednak to dałoby Iranowi pretekst do akcji odwetowej. Wojna mogłaby bez trudu rozlać się na Irak i Afganistan, pogrążając południowo – zachodnią Azję w gigantycznym chaosie. Nie sądzę, by prezydent Bush nie zdawał sobie z tego sprawy. On zapewne najlepiej wie, że żadnej wojny z Iranem nie będzie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)