Musimy się pogodzić z tym, że po prostu nie możemy sobie ułożyć dobrych stosunków z Rosją. Ostatnia sytuacja (czy też raczej prowokacja) związana z Auschwitz dobitnie to pokazuje. Rosjanie stworzyli problem praktycznie z niczego. Ich najważniejsi politycy i dziennikarze bezczelnie obrażają nasz kraj, kłamiąc w żywe oczy. Nic sobie nie dadzą wytłumaczyć. Dlaczego? Bo nie chcą.
Polscy rusofile tłumaczą brak porozumienia błędami po naszej stronie. Jesteśmy jakoby warcholscy, nie myślimy racjonalnie i mamy poczucie wyższości względem ludów Wschodu. Otóż jest to nic innego jak powtarzanie rosyjskiej propagandy wyjaśniającej powody dla których Polsza nie jest godna samodzielnego istnienia.
Polska była podległa Moskwie już od początków XVIII wieku. Przez niemal 300 lat, prócz krótkiego okresu II RP władcy Rosji decydowali o naszym losie. Nic dziwnego, że się do tego przyzwyczaili. Wolna Rzeczpospolita to coś niezrozumiałego dla Moskali. W ich świadomości jesteśmy zbuntowaną gubernią, którą trzeba ukarać.
Liczni publicyści, także na Salonie24, kolejny raz próbują znaleźć rozwiązanie tej patowej sytuacji. Tymczasem jedyne wyjście to dać sobie spokój ze sztucznymi uśmiechami. Powiedzmy jasno – Polska i Rosja są wrogimi państwami. Nie ma się z czego cieszyć, ale wina nie leży po naszej stronie. Nie my jesteśmy agresorem.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)