Rybitzky Rybitzky
141
BLOG

Wzgórze Czaszki

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 4

Piętnastego dnia miesiąca nisan ciemne chmury zbierały się nad Wzgórzem Czaszki. Na szczycie skalistego wzniesienia umierali przybici do krzyży więźniowie. Wisieli na własnych ramionach i powoli się dusili. Ich oddech stawał się coraz płytszy, krew krążyła wolniej.

U stóp jednego z krzyży młody chłopak tulił do siebie zapłakaną kobietę. Obok stały jeszcze dwie inne płaczące kobiety, młodsza i starsza. Wszyscy bezsilnie patrzyli w górę, na pogrążoną w cierpieniu twarz umierającego mężczyzny. Obok grupki Żydów przechadzali się pilnujący miejsca kaźni żołnierze. Znudzeni, czekali na nieunikniony koniec i tęsknie spoglądali ku leżącemu w dolinie miastu. Tam były uciechy, a tu tylko umierający Żydzi.

Nagle jeden ze skazańców wyszeptał coś do swych bliskich. Okazało się, że chce pić. Żołnierze, mający już dość czekania, podali mu gąbkę nasączoną octem. Mężczyzna na krzyżu umoczył usta w płynie, ostatkiem sił wzniósł głowę i powiedział: „wykonało się…”

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka