W Polsce mieszka (czy też raczej mieszkało) ponad sześć milionów ludzi w wieku 20-30 lat. Tylko mój rocznik to 700 tysięcy osób. Każde z nas ma swoje poglądy i swój sposób na życie, lecz wszyscy mamy podobne problemy.
Te problemy to nie tylko pieniądze, praca, mieszkanie. Żyjemy w świecie zupełnie innym niż pokolenie naszych rodziców. Nie grożą nam represje totalitarnego państwa, lecz równocześnie nasze życiowe cele są o wiele bardziej rozmazane. A poprzeczka wyżej postawiona.
Bez wątpienia Polska jest krajem wielkich możliwości. Lecz mogłyby być one jeszcze większe, gdyby ekipy rządowe naprawdę myślały o milionach młodych ludzi. Tymczasem władze zwykle starają się realizować interesy szerokiej rzeszy przyssanych do państwa sierot po PRL z jednej strony, lub oligarchów z drugiej.
Ktoś może powiedzieć, że to świetnie, bo musimy sobie radzić sami i uczymy się kreatywności oraz samodzielnego myślenia. Pewnie, tylko kończy się to zwykle wyjazdem do Anglii lub Irlandii.
Nie zamierzam tu jednak winą obarczać rządu. Rzecz w tym, że leży ona po naszej stronie. To młodzi ludzie nie potrafią zadbać w Polsce o swoje. Nie głosują, nie zrzeszają się, nie mają nawet świadomości wspólnoty pewnych celów i możliwości ich realizacji. Oczywiście generalizuję, pewne drobne grupki są. Ale jest nasz sześć milionów, przypominam. I z tych milionów głosują niecałe dwa. Gdy tymczasem głosy wszystkich młodych ludzi mogłyby przewrócić cały polski system polityczny.
Nawet w Rosji zaczęły tworzyć się młodzieżowe struktury żądające zmian putinowskiej polityki. Na Ukrainie dwudziestolatkowie wiodą prym w politycznej walce o przyszłość kraju. W Stanach Zjednoczonych młodzi ludzie zdecydują zapewne o wyniku najbliższych wyborów prezydenckich. A w Polsce? W Polsce umiemy tylko narzekać i wyjeżdżać za granicę.
Czas by młodzi Polacy zrozumieli, że muszą wyrwać z rąk gerontokracji odpowiedzialność za przyszłość naszego kraju. Przecież teraz decydują się losy Polski w której to my (jeśli ktoś tu zostanie) będziemy mieszkać. Powinniśmy powiedzieć czego chcemy i stworzyć Rzeczpospolitą na miarę naszych pragnień.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)