Rybitzky Rybitzky
132
BLOG

Krew popłynie ulicami?

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 30

Mimo młodego wieku obserwuję polskie życie polityczne dostatecznie długo, by stwierdzić, iż język używany w publicznej debacie osiąga pewną niebezpieczną granicę. Otóż jest to punkt, gdzie słowa stają się tak mocne, że poza nimi zostają już tylko kije i kamienie.

Oto były polski prezydent, organizujący ruch oporu przeciw autorytarnej władzy Kaczyńskich, skarży się zagranicznej prasie na łamiący konstytucję oraz prawa obywatelskie rząd. A przecież człowiek ten ma wielu zwolenników. Tylko czekać, gdy ktoś mniej odporny psychicznie zacznie używać przemocy przeciw „faszystom”. Pierwsi zwolennicy krwawej rozprawy z rządem już są. Jakiś czas temu byłem na spotkaniu lewaków, gdzie doktor Rafał Chwedoruk stwierdził w pewnym momencie, iż chciałby ujrzeć młodych ludzi demolujących policyjne radiowozy.

Język używany przez przeciwników rządu to typowy przykład depersonifikacji – w sferze semantycznej wroga pozbawia się cech ludzkich. Metodę tę doprowadzili do perfekcji naziści i komuniści. Depersonifikacja miała ułatwić rozprawę z przeciwnikiem – gdy kogoś nie uznaję się za równego sobie, łatwiej przeciwko niemu walczyć (i bezrefleksyjnie).

Niewykluczone więc, że po ostrych słowach przyjdzie pora na czyny. A każda akcja rodzi reakcję. Często spotykam zwolenników PiS, których fanatyzm, szczerze mówiąc, mnie przeraża. Działając trochę politycznie, siłą rzeczy muszę często spotykać się z ludźmi o innych poglądach. To powoduje u mnie pewien dystans. Tymczasem są osoby, które tego dystansu nie mają, a słowa Kwaśniewskiego, Geremka, Kalisza lub Michnika biorą bardzo do siebie. Mimo wszystkich upokorzeń, które spotkały elektorat PiS ze strony tej partii, wiele osób traktuje rząd Kaczyńskiego jako ostatnią deskę ratunku dla kraju. I może nie pogodzić się z jego (ewentualnym) upadkiem. Sam już kilka razy słyszałem, że nie możemy pozwolić, by oni wrócili do władzy.

Cała odpowiedzialność spoczywa teraz na politykach. Jeśli nadal będą z taką łatwością rzucać słowami pełnymi nienawiści, to przemoc werbalna stanie się w końcu przemocą fizyczną. Zamiast gadających głów przemówią brukowe kostki i połamane ławki.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka