Rybitzky Rybitzky
46
BLOG

Szwajcarskie konta, czyli byle nie spieprzyć

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 30

Największe polskie dzienniki napiszą jutro o ujawnieniu danych dotyczących szwajcarskich kont polskich polityków lewicy. Przy czym jeden zapewne na pierwszej stronie, a drugi – w okolicach ósmej. Już za chwilę Salon24 zapełni się reakcjami na ten fakt. Ja niestety refleksję mam tylko jedną.

Oczywiście, bardzo chciałbym, by rozprawiono się z czerwoną mafią. Chciałbym, żeby całe to towarzystwo wylądowało w więzieniu lub na przymusowej emigracji. I wierzę, że tak się w końcu stanie. Lecz to tylko nadzieja i wiara właśnie. Dotychczasowe doświadczenia mówią co innego.

Otóż moi partyjni koledzy, mówię to z goryczą, zapewne wszystko jak zwykle po prostu spieprzą. Niestety, oni chcą dobrze, ale wychodzi im jak zawsze. Co się teraz nie uda? Możliwości jest wiele. Pomylą dokumenty albo ludzi. Powiedzą za dużo na jutrzejszej konferencji. Rzucą podejrzenia na nie tego co trzeba. I już – dziennikarze będą mieć tradycyjny żer, rozpoczną się medialne igrzyska, a po kilku dniach nikt nie będzie pamiętał o co chodziło. Kwaśniewski wraz z kolegami kolejny raz wyjdzie bez szwanku z kłopotów.

Rzecz jasna, nie chcę, żeby tak się stało. Cudownie by było wrócić jutro z zajęć, włączyć TVN24 (albo TVP3) i dowiedzieć się, iż są kwity na najważniejszych postkomunistów. Takie, po których zostanie im tylko szybka ucieczka, lub inne wypróbowane (chociaż drastyczniejsze) metody. Jednakże politycy PiS udowodnili już, że potrafią spieprzyć bardzo wiele. Trudno więc o optymizm.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka