Rybitzky Rybitzky
36
BLOG

Służba zdrowia prywatyzuje się sama

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 16

Lekarze zaczynają zwalniać się z pracy w państwowych ośrodkach służby zdrowia. Co teraz? Będą głodować? Jak sami wyjaśniają – raczej nie. Lekarze mogą rezygnować z posad w budżetówce, gdyż dostaną (a zapewne mają już teraz) pracę w prywatnych przychodniach i klinikach. Medycy są praktycznie jedyną w kraju grupą zawodową, która może pozwolić sobie na taki luksus. Nauczyciele, na przykład, takich kroków nie podejmą.

Nie wykluczone więc, iż w niedalekiej przyszłości służba zdrowia sprywatyzuje się sama. Po prostu większość lekarzy pójdzie na prywatne, a pozbawieni opieki pacjenci będą musieli iść za nimi. I będą płacić, bo co innego im pozostanie?

Rząd ma do wyboru – dokonać cudu i zmodernizować państwową służbę zdrowia (mało prawdopodobne), wydawać przez kolejne lata miliardy na utrzymanie obecnego chorego sytemu (niestety bardzo prawdopodobne), lub też zdecydować się na radykalny krok i dokonać prywatyzacji (niemożliwe?).

Przez prywatyzację rozumiem likwidację obowiązkowej składki i dopuszczenie do utworzenia konkurujących ze sobą kas chorych. To znowuż wymusi rywalizację wśród zakładów opieki zdrowotnej. System prosty i sprawdzony.

Część pacjentów – najbiedniejszych lub chorych w sposób wymagający wyjątkowo drogiego i specjalistycznego leczenie, mogłoby korzystać z pomocy państwa. Pieniądze potrzebne na ich leczenie uzyskiwano by na przykład z opłat studentów Akademii Medycznych.

Wprowadzenie płatnych studiów medycznych jest bowiem również bardzo ważnym elementem nowego sytemu. Już teraz Polska kształci ogromnym kosztem specjalistów, którzy od razu zasilają prywatne kliniki lub wyjeżdżają za granicę. Po co podatnicy mają ponosić wydatki na rzecz ludzi, którzy nigdy im (za darmo) nie pomogą?

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka