Rybitzky Rybitzky
631
BLOG

Jestem alterglobalistą

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 33

Dla większości odbiorców medialnej papki alterglobaliści to zapewne wyłącznie zamaskowani zadymiarze obrzucający kamieniami policję podczas międzynarodowych politycznych konferencji. I niestety w dużym stopniu to wrażenie jest prawdziwe. Jak każda idea którą zawłaszczyło lewactwo, alterglobalizm stał się własną parodią.

Tymczasem nasz świat naprawdę zasługuje na obronę przed zachodzącymi w nim zmianami. Jasnym jest, że globalizacji nie da się zatrzymać. Jednak nie widzę powodów by bezkrytycznie przyjmować wizję świata przedstawianą nam przez największe państwa i najbogatsze korporacje.

Ludzkość z radością przyjęła upadek bloku sowieckiego i koniec zimnej wojny. Kolejne lata po tych epokowych wydarzeniach to okres gigantycznej, globalnej prosperity, z której skorzystała także Polska. Bez wątpienia żyje nam się lepiej niż 20-30 lat temu. Wiele dawnych zagrożeń zniknęło. Lecz zamiast nich pojawiły się nowe.

Brak komunizmu wcale nie musi oznaczać pełnej gospodarczej wolności. Bogate korporacje chcą być jeszcze bogatsze, co rodzi ich chęć do tworzenia wielkich monopoli. Najbogatsze transnarodowe firmy mają już więcej pieniędzy niż sporej wielkości kraje. Niedługo (może już?) korporacje będą w stanie prowadzić samodzielną politykę, niczym niepodległe państwa. Z taką różnicą, że władz przedsiębiorstw nie wybiera się w demokratycznym głosowaniu. Za kilkanaście lat możemy obudzić się w świecie, na który nie będziemy mieli żadnego wpływu.

A to tylko jeden z wielu problemów. Inny to na przykład ekologia. Możemy wierzyć lub nie w globalne ocieplenie, dziurę ozonową itp., ale faktem jest, że dewastacja środowiska naturalnego postępuje. Chociażby z powodu stale rosnącej produkcji różnorakich dóbr, które po zużyciu szybko wyrzucamy. Lodowce nie stopnieją, lecz śmieci zasypią nam lasy. Największym jednak problemem jest to, co globalizacja robi z ludźmi.

Siłą napędową globalizacji jest konsumpcja, a największym jej odkryciem fakt, iż ludzie konsumują nawet to, czego nie potrzebują. Muszą tylko zostać wytresowani. Zbyt inteligentny i samodzielnie myślący człowiek nie podda się we właściwym stopniu reklamie i zabiegom speców od marketingu. Trzeba więc człowieka sprowadzić do odpowiedniego poziomu. Musi być na tyle wykształcony by radzić sobie z nowoczesnymi technologiami, a równocześnie na tyle głupi, by kupić wszystko, co mu się wciśnie. Szefowie korporacji mają w tym dziele pełne wsparcie ze strony polityków. Jedni i drudzy mają interes, by ludzi uczynić zadowolonych, uśmiechniętych, sytych i bezwolnych.

Proces hodowli takiej nowej, globalnej rasy człowieka właśnie obserwujemy. Kije i kamienie to nie jest na to dobra odpowiedź, lecz musimy znaleźć tą właściwą. Inaczej czeka nas straszna przyszłość.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka