Obserwując żenujący spektakl urządzany przez „legendy Solidarności” (niedługo wszyscy będą używać cudzysłowu w tym sformułowaniu) trudno napisać coś nowego. Zwłaszcza, iż wczoraj wieczorem, po ujawnieniu treści teczki Wałęsy, Salon24 zapełnił się komentarzami na ten temat.
Dlatego też nie będę oryginalny i nawiążę do kwestii wielokrotnie już przeze mnie poruszanej – kompletnego upadku etosu „Solidarności”. Tym smutniejszego, że spowodowanego przez tych, którzy powinni stać na jego straży.
Tydzień temu pisałem o Wałęsie powracającym na pierwsze strony gazet i kosztach, które może przez to ponieść. A największą stratą, jaką może ponieść były prezydent, jest utrata statusu nadzwyczajnej postaci w historii naszego kraju. Wczorajszy dzień potwierdza, iż Wałęsa, nawet jeśli ma rację, nie potrafi wysłowić się jasno i bez rzucania inwektyw. A najgorsze jest to, że postponując swoich przeciwników, postponuje również całą „Solidarność”. Lecz on tego chyba nie dostrzega.
Wałęsa uwierzył, że „Solidarność” to on. Dlatego bez skrupułów pragnie zmiażdżyć Gwiazdę i Walentynowicz, myśląc, iż ratuje w ten sposób dobre imię organizacji. Tymczasem dzieje się dokładnie odwrotnie. Cała trójka obrzucając siebie wzajemnie błotem, brudzi równocześnie legendę „Solidarności”. A to jest zbrodnia.
Dawni działacze opozycji nie rozumieją, że to nie jest tylko ich sprawa. Ci prości ludzie wzięli udział w wielkich historycznych wydarzeniach. Ich losy powinny służyć za przykład młodym pokoleniom, a na dziejach „Solidarności” powinniśmy budować narodową tożsamość. Niestety, hańbiące spory praktycznie to uniemożliwiają.
Dla dobra Polski legendę „Solidarności” trzeba uratować. Największym zagrożeniem dla niej są zaś jej założyciele i najważniejsi członkowie. To bardzo bolesne, ale chyba najlepiej by się stało, gdyby Wałęsa, Walentynowicz, Gwiazda i inni uczestnicy przynoszącego wstyd konfliktu zamilkli na wieki. Nie każę im umierać. Po prostu powinno im się zakazać mówienia o „Solidarności”. Niech będą żywymi zabytkami, i niczym innym. Bo niczym innym być nie potrafią.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)