Rybitzky Rybitzky
39
BLOG

Zbiorowi Zasad mówię nie!

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 11

Od pewnego czasu trwa na Salonie24 dyskusja na temat zasad, którymi mieliby się kierować piszący w nim autorzy. Szczerze mówiąc początkowo traktowałem rozważania o wprowadzeniu „regulaminu” z dużym dystansem. Nie powodował mną brak szacunku do dyskutantów, lecz po prostu uważałem ich pomysły za nieco utopijne. Lecz gdy głos zabrał Igor Janke, stało się jasne, iż utopia może zacząć nabierać kształtów.

Muszę w takim razie jasno stwierdzić, że jestem przeciwny wprowadzaniu jakichkolwiek zasad poza już istniejącymi. Osobiście nie widzę powodów, byśmy musieli narzucać sobie z góry (nawet dobrowolnie) jakieś spisane unormowania. Piszę tutaj od października i nigdy nie doskwierał mi brak takowych.

To co się teraz dzieje w Salonie24 to przykład (w mikroskali) typowego dla kontynentalnej Europy pozytywizmu prawnego – chcemy przewidzieć wszystko zawczasu, spisać w przepisach i egzekwować ich wykonywanie.

Tymczasem dla Salonu24 dużo słuszniejszy jest model (wiem, że mocno spłycam) common law. Zasady powinny wynikać z tradycji. I de facto, taki model obecnie obowiązuje. Każdy sam decyduje co się dzieje na jego blogu. Gdy ktoś zachowuje się niegodnie, szybko jest wykluczany z naszej społeczności (w sensie mentalnym, oczywiście). Zasady nie są spisane, lecz przecież obowiązują. Po co to zmieniać?

Zachowania, które „twórcy zasad” pragną wyeliminować, występują bardzo rzadko. A jeśli nawet – to szybko są piętnowane przez społeczność. I osoby łamiące niepisany regulamin karzą się same – właśnie przez to, że go nie przestrzegają.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka