- …wiara, nadzieja i miłość. A najważniejsza wśród nich jest miłość…
- Donald, o czym ty mówisz?
- Ćwiczę swoje expose. Podoba ci się?
- Hm… A nie uważasz, że to jest podobne do czegoś?
- Nie bardzo. Sam to napisałem.
- Acha. Nieważne. I jak to idzie dalej?
- Gdybym miłości nie miał, byłbym niczym…
- Ale jakiej miłości?
- No jak to jakiej Grzesiu…? Do Polski! Do Polaków! Och miłość mnie przepełnia i powinna przepełniać wszystkich. Nie czujesz tego?
- Ależ czuję, czuję…
- No właśnie! Popatrz, uratowaliśmy kraj przed Kaczyńskim, a teraz poprowadzimy go ku dobru i szczęściu. Czyż to nie cudowne…?
- Tak, tak, cudowne.
- Ale pamiętaj, Grzesiu. Nie możemy popadać w pychę. Musimy myśleć: zostaliśmy wybrani, czyż nie było lepszych?
- Bardzo mądre. To też sam wymyśliłeś?
- Oczywiście? A kto? Bronek znów rozpowiada, że to on jest mózgiem Platformy?
- Niee… Bronek zamknął się gabinecie i gładzi swoją laskę. Nadal się cieszy, że został marszałkiem.
- O tak, będzie świetny w tej roli. Oby tylko miłość wypełniała go tak samo jak ciebie i mnie, Grzesiu.
- Och, Bronka wypełnia miłość… Na pewien sposób.
- Mam nadzieję, że przekażemy tę naszą pozytywną energię wszystkim obywatelom. Popatrz, już nas lubią. Widziałeś sondaże? I dziennikarze nas też lubią. I za granicą nas lubią. Jest pięknie… Tak jak w tej naszej piosence. Mądra była ta piosenka, prawda?
- Tak jest.
- Jeszcze będzieee przepięknie, jeszcze będzieee normalnieee…!! Grzesiu, śpiewaj ze mną!
- Jeszczeee będzieeee przepięknieee, jeszzczeee będzieee normalnieee!!



Komentarze
Pokaż komentarze (19)