- Witam państwa - lekarz skinął głową zza swego biurka. – Czy wybrali już państwo specyfikację swojego dziecka?
- Oczywiście – odpowiedział ubrany w elegancki chiński garnitur mężczyzna, gładząc czule kolano partnera – Romek zrobił nawet wizualizację. Kochanie, pokaż panu doktorowi holo.
Odziany w gustowny skórzany kostium (modny w tym sezonie) Romek, wyjął holograf i wyświetlił symulację dziecka z podziałem na lata. Oczom lekarza ukazał się najpierw bezwłosy niemowlak, potem pulchny kilkulatek z jasnymi włosami, a następnie dziesięcioletni chłopczyk.
- O, widzę, że państwo nie są zwolennikami perfekcjonizmu w projektowaniu dzieci – ucieszył się lekarz.
- Nie, nie – energicznie pokiwał głową Romek. – Obaj z Maćkiem lubimy wyzwania. Nasze maleństwo nie musi być tym idealnym dzieckiem o jakim marzą niektórzy. Przygotowaliśmy nawet listę wad charakteru…
***
- Nieee! Nieee! Ja nie chcę mieć wszczepu! – rosły nastolatek szarpał się w objęciach trzymających go policjantów. Aż trzech funkcjonariuszy musiało go wepchnąć na fotel operacyjny. Dopiero wówczas sanitariusz przystawił pacjentowi dozownik ze środkiem usypiającym.
- Skąd go wzięliście? – mruknął przygotowujący się do zabiegu lekarz.
- To jeden z dzikich. Nadal można ich znaleźć w starej części miasta. Nie przechodzą operacji w normalnym wieku i dlatego…
- Tak, wiem. Dziwiłem się tylko, że jeszcze u nas tacy zostali. Kto wie, może nawet został urodzony w naturalny sposób? Cóż, w każdym razie za moment uczynię go mniej agresywnym. Od czasu, gdy nauczyliśmy się jak eliminować zło z ludzkiego mózgu świat stał się piękniejszy, prawda?
***
- Opiekunie, co to za dziwna budowla?
- To był stadion. Niedługo go wyburzą.
- A co to był stadion?
- Tam toczono krwawe, pełne agresji walki. Grano w piłkę.
- W piłkę?
- Taka kula. Kopano ją nogą.
- Ale po co?
- Hm… Teraz już nikt tego nie rozumie. Ponoć miało to jakieś rytualne znaczenie. Któraś grupa graczy zwyciężała.
- Zwyciężała…?
- Eh… znaczy była lepsza od innych… Nie wiem jak to tobie wytłumaczyć… Pamiętaj po prostu, że działo się tu coś bardzo złego.
- Tak jak w kościele?
- O, właśnie. Mój mądry potomek. Niedługo będziesz mogło samo wybrać sobie płeć!



Komentarze
Pokaż komentarze (27)