Czy IV RP leży już w gruzach? Tak może sugerować ton mediów entuzjastycznie relacjonujących przejmowanie władzy przez ekipę Donalda Tuska. Faktem jest, iż znaczna część społeczeństwa opowiedziała się jednoznacznie przeciwko wizji przedstawianej przez Prawo i Sprawiedliwość.
W dużym stopniu jest to wina samego PiS, a zwłaszcza liderów tej partii. Głosili hasła rewolucji, lecz nawet wyborcom tej partii trudno było ujrzeć zmiany. Co więcej, zamiast próbować mobilizować społeczeństwo wokół swych idei, dzieli je na coraz mniejsze grupy. A przecież żadna rewolucja nie może się udać bez poparcia mas!
Prawo i Sprawiedliwość poniosło (mimo znacznego wyborczego wyniku) klęskę. Nie wiadomo nawet, czy się po niej podniesie. Lecz czy oznaczać ma to koniec marzeń o IV RP, o zmianach w funkcjonowaniu naszego państwa i społeczeństwa?
Rzecz jasna – nie. PiS próbowało wykorzystać ideologię „moralnej rewolucji”, lecz błędem byłoby utożsamianie jej tylko z jedną partią. Ludzie głosujący na PiS liczyli na realizację pewnej wizji, ale nie oznacza to, iż muszą ufać wyłącznie Jarosławowi Kaczyńskiemu. On miał swoją szanse i zawiódł.
Teraz ciężar walki o IV RP leży na nas wszystkich – ludziach, którzy nie potrzebują polityków, aby widzieć co należy w Polsce zmienić. Nie możemy poddać się ogarniającej kraj „fali miłości”. Musimy sami zrobić to, czego nie potrafił PiS i zmienić kraj od dołu. IV Rzeczpospolita przetrwa w naszych sercach, a w odpowiednim momencie powróci.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)