Rybitzky Rybitzky
35
BLOG

Minister dziurawienia prawa

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 26

Jakimi wyjątkowymi zaletami obdarzony jest Zbigniew Ćwiąkalski, że Donald Tusk postanowił uczynić go ministrem sprawiedliwości? Bo przecież Ćwiąkalski musi być wyjątkowym człowiekiem, skoro premier zaufał mu mimo wszystkich kontrowersji jakie wywołuje ta postać.

Warto zaznaczyć, iż już przed nominacją nowego ministra sprawiedliwości mówiło się o jego licznych powiązaniach z toczonymi właśnie głośnymi sprawami. Wiadomo było, że to wypłynie. I już na jaw wychodzą kolejne fakty.

Owszem, Ćwiąkalski mógł sobie pisać ekspertyzy dla kogo chciał. Mógł bronić kogo chciał. Nie zmienia to faktu, iż jest ministrem sprawiedliwości, który kiedyś brał pieniądze od najbardziej znanych aferzystów. Fakt, że całkiem legalnie. Ale czy naprawdę akurat on musiał dostać nominację?

W Polsce jest spora grupa ludzi, z których można było wyłonić mniej kontrowersyjnego kandydata na funkcję ministra sprawiedliwości. Większość z nich sprawia zresztą wrażenie sympatyków obecnej władzy. Czy nikt poza Ćwiąkalskim nie przyjąłby zaproszenia do rządu Tuska?

A jednak, spośród tej licznej grupy adwokatów i profesorów prawa wybrano akurat wyjątkowo popularnego w pewnych kręgach Ćwiąkalskiego. Czy zdecydowały względy merytoryczne? Bez wątpienia nowy minister zna się na prawie (a dokładniej na jego omijaniu), lecz nie wierzę, że Platformy nie było stać na kogoś lepszego.

Osobiście uważam, iż powody dla których akurat Ćwiąkalski trafił rządu będą kiedyś ujawnione przy pomocy jego bilingów. Ten człowiek na pewno dużo rozmawia, bo ma mnóstwo spraw do załatwienia. Będziemy się stopniowo dowiadywać od kogo jeszcze Ćwiąkalski brał pieniądze za szukanie dziur w prawie.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka