Rybitzky Rybitzky
59
BLOG

PiS: partia Rocha Kowalskiego

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 14

Przemysław Gosiewski tryska, jak zwykle, dobrym humorem: Odejście Kazimierza Michała Ujazdowskiego i Pawła Zalewskiego kończy sprawę ewentualnego rozłamu w partii, stwierdził szef parlamentarnego klubu PiS. Jego optymizm może być jednak nie uzasadniony.

Faktycznie, z perspektywy kierownictwa partii sytuacja może wyglądać na ustabilizowaną. Lecz tylko dlatego, że Jarosław Kaczyński otacza się takimi miernotami jak właśnie Gosiewski. Ze swojej perspektywy (to znaczy od dołu) dostrzegam, iż frustracja w partii narasta. Objawia się to chociażby masową absencją na spotkaniach lokalnych komitetów. A spowodowana jest ona całkowitą biernością regionalnych liderów partii. Ci ludzie po prostu nie są w stanie nikogo zmotywować. Nie mają pomysłu i własnej inicjatywy. Tak jest w „zbuntowanym” Wrocławiu, ale też w innych częściach kraju.

W tej chwili nie ma żadnych przesłanek mogących sugerować, iż Kaczyński zamierza zrobić coś w tej sprawie. A musi, bo wkrótce zniechęci do siebie resztki partyjnych struktur, które bynajmniej nie składają się z samych tępych aparatczyków. I dostrzegają kto nimi kieruje.

Świetnie zjawisko kreowania pisowskich elit podsumował Ludwik Dorn, przytaczając fragment „Potopu”:

– Okrutnie biegli ludzie te szańczyki sypali – rzekł Wołodyjowski spoglądając okiem znawcy na roboty. – Rębaczów u nas jest więcej, ale uczonych oficyjerów mniej, i w sztuce wojennej zostaliśmy w tyle za innymi.

 - A czemu to? – spytał Zagłoba.

 - Czemu? Jako żołnierzowi, który całe życie w jeździe służył, mówić mi tego nie wypada, ale owóż temu, że wszędy piechota a armaty grunt, dopieroż one pochody a obroty wojenne, a marsze, a kontrmarsze. Siła książek w cudzoziemskim wojsku człek zjeść musi, siła rzymskich autorów przewertować, nim oficerem znaczniejszym zostanie, u nas zaś nic to. Po staremu jazda w dym kupą chodzi i szablami goli, a jak nie wygoli, to ją wygolą…

 - Gadaj zdrów, panie Michale! A któraż nacja tyleż znamienitych wiktoryj odniosła?

 - Bo i inni dawniej tak samo wojowali, nie mając zaś tego impetu, musieli przegrywać; ale teraz zmądrzeli i patrz waćpan, co się dzieje.

- Poczekamy końca. Postaw mi tymczasem najmądrzejszego inżyniera Szweda czy Niemca, a ja przeciw niemu Rocha postawię, który ksiąg nie wertował, i obaczym.

Tak właśnie jest. Nie wiem czy to celowa taktyka prezesa, czy też kwestia psychologiczna, ale postawił on na ludzi kompletnie sobą nic nie reprezentujących. A przecież Kaczyński nie jest w stanie być wszędzie w terenie osobiście. Może by i chciał, ale to niemożliwe. Przez to w terenie członkowie partii stykają się z wybranymi przez prezesa miernotami. Bez charyzmy, bez klasy, bez własnych myśli.

Na współczesnym rynku politycznym partia musi działać dokładnie tak jak prywatna firma. Wyobraźmy więc sobie przedsiębiorstwo zarządzone przez managerów o intelektualnych kompetencjach Rocha Kowalskiego. Jak długo taka firma będzie sprawnie funkcjonować?

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka