Czy Prawo i Sprawiedliwość uznawało siebie za reprezentanta Boga na Ziemi? Raczej nie. Tymczasem politycy PO już przed wyborami głosili swoją boską misję. I faktycznie, Bóg zadziałał, skoro na tę partię religijnych fundamentalistów zagłosowali masowo ludzie dosyć odlegli od nauki Kościoła.
Po wyborach zawarto koalicję PO-PSL-Bóg. Tak przynajmniej można wnioskować po słowach Janusza Palikota, który ogłosił, iż Bóg chce likwidacji Radia Maryja, a Platforma w tym dziele pomoże. Czy to najważniejszy punkt umowy z Trzecim Koalicjantem? Nie wiadomo.
A na serio, to zaczynam się bać. Polska rządzi partia, która chce postawić przed rozmaitymi komisjami i sądami większość poprzedniej administracji. Równocześnie jej działania mają całkowite wsparcie większości mediów i opinii publicznej. A politycy tej partii są najwyraźniej całkowicie przekonani, że Bóg jest z nimi.
Cóż, może faktycznie „Bóg tak chce” i stoi po stronie władzy. Kto w takim razie jest z opozycją?



Komentarze
Pokaż komentarze (10)