Rybitzky Rybitzky
39
BLOG

Donald i Grzesiu: erotyczny magnetyzm

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 3

- Jak tam grudniowe święta, Grzesiu?

- Och, strasznie się obżarłem. Dobrze, że już się skończyły i możemy znów zabrać się do ciężkiej pracy dla Polski.

- Właśnie! Widzę, że nadal jesteś pełen entuzjazmu. Tak trzymać!

- Ależ wszyscy jesteśmy pełni entuzjazmu. Popatrz na to, Donaldzie. Obywatele uważają, że jesteś politykiem sukcesu. A ten… ten… Jarosław… jest dla nich synonimem porażki.

- O, ale tutaj jest napisane, że próba wynosiła tylko pięćset osób. To trochę niezgodne z zasadami przeprowadzania badań socjologicznych.

- Och, Donaldzie, czy to ważne…? Mogli wziąć dziesięć osób, albo tysiąc, albo milion, lecz wynik zawsze będzie taki sam. Polacy cię kochają!

- Wiem, wiem… Tak się chciałem z tobą podroczyć. Lubię, jak stajesz w obronie mojej wielkości.

- Naprawdę? Miło mi bardzo…

- Dzieeeń dobrrryyyy!

- Dzień dobry.

- Hehe, Grzesiu, znowu to zrobiłeś! To sygnał mojej komórki.

- Ech… Nie mogłem się powstrzymać… A czemu nie odbierasz?

- To znów Doda dzwoni. Od tamtego spotkania nie daje mi spokoju. A przecież ja nie mogę… Mam żonę…

- Taki jest los charyzmatycznego przywódcy. Kobiety go pragną. Jest dla nich jak magnes. A ty roztaczasz wokół siebie taką erotyczną aurę… Ponoć już zlecono badania, ile Polek chce mieć z tobą dziecko, Donaldzie.

- Co?! Odwołać te badania!

- Nie możemy. Przecież nie mamy wpływu na całkowicie niezależne ośrodki badań opinii publicznej.

- Cóż… W takim razie mam przynajmniej nadzieję, iż wynik będzie efektowny.

- Na pewno! Sądzę, że przynajmniej pięćdziesiąt procent!

- Tak… Masowe wsparcie, którego udziela nam społeczeństwo to najwspanialszy prezent na grudniowe święta. Pięknie się kończy ten rok, prawda Grzesiu?

- No! A kto by się spodziewał!

- Jak to kto? Ja. Wierzyłem w Polaków, a oni uwierzyli we mnie.  I teraz… teraz nadeszła pora zrobić to, co sobie obiecywaliśmy… Masz, Grzesiu. Zapal ze mną Cygaro Zwycięstwa.

- Dziękuuuuję! To najszczęśliwsza chwila w moim życiu!

- Och, jak dobrze… Czujesz aromat tego dymu? Smelled like … victory… Tylko pamiętaj, nie…

- Khu! Khuuukhhu! Ekhuu!

-…nie zaciągaj się.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka