Rybitzky Rybitzky
28
BLOG

Skomplikowane kwestie

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 9
Widz spektaklu rozgrywającego się na polskiej scenie publicznej może zapomnieć, iż chodzi w nim o coś innego niż o to, kto jest „ciasteczkowym potworem". Nasi politycy, niezależnie od deklarowanych poglądów, tak się zatracili w urządzaniu cyrku, że prawdopodobnie nie potrafią już robić niczego innego.

Świadczy o tym chociażby wypowiedź Dawida Jackiewicza na niedawno przeze mnie opisywanym spotkaniu PiS. Został on zapytany, czemu partia, zamiast drążyć (z góry przegrany) temat Lizbony, nie zajmie się np. zgodą gabinetu Tuska na unijny „Pakiet klimatyczny"? Ma on na celu radykalne ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery (o 20% do 2020). Dla polskiej gospodarki (gdzie produkcja energii jest w ponad 90% oparta na spalaniu węgla) może to być zabójcze.

Poseł Jackiewicz odpowiedział na to (bardzo rozsądne) pytanie tak: „To bardzo skomplikowana kwestia i nikt poza ekspertami jej przecież nie zrozumie". Fakt, to bardzo skomplikowane do pojęcia, że ograniczenia emisji CO2 oznacza konieczność poważnych inwestycji w modernizację elektrowni, co prowadzi do wzrostu cen prądu, co znowuż odbija się na całym przemyśle, jak i kiszeni zwykłych obywateli.

Bez wątpienia dla zrozumienia powyższego politykom potrzebny jest cały sztab doradców, który sporządzi im objaśnienie sytuacji - najlepiej w formie rysunkowej. Sadzę jednak, że ludzie, którzy mają konta i noszą przy sobie portfele potrafią dostrzec to, czego nie widzą cyrkowcy w Sejmie.

Reakcja Jackiewicza obrazuje jednak doskonale dwie rzeczy. Po pierwsze, liderzy PiS zapewne nie zdają sobie w ogóle sprawy z konieczności współpracy z biznesem - zwłaszcza, ze średnimi przedsiębiorcami. Przecież po decyzji Tuska, Kaczyński powinien od razu dzwonić do szefów izb gospodarczych!

Po drugie, nie mamy co liczyć, że politycy zajmą się rozwiązywaniem takich problemów, jak np. zmian przepisów związanych z pobieraniem podatku VAT. Od czasu wejścia do UE importerzy wolą odprawiać swoje towary za granicą i wwozić je do Polski już oclone. Zyskują na tym ościenne kraje, a polski budżet traci miliony.

Swoją drogą - to jeden z „pozytywów" naszego członkostwa w UE. Innym jest fakt, że wkrótce z naszych składek członkowskich Unia dołoży się do budowy rosyjsko-niemieckiego gazociągu pod Bałtykiem (którego koszty sięgają już wielu miliardów euro).

Podstawą suwerenności każdego państwa nie jest kwestia interpretacji międzynarodowych traktatów. Formalnie najbardziej niepodległe państwo jest niczym wobec mocnych sąsiadów, jeśli nie posiada silnej gospodarki. Tymczasem polscy politycy nie robią nic, by chronić nasz rodzimy biznes. Także ci, którzy uważają się za gorących patriotów.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka